
Choroba niszczy dzieciństwo... Walczymy o sprawność Frania!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania genetyczne
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania genetyczne
Fundraiser description
Najgorsze jest to, że mój syn nie jest w stanie powiedzieć, co i jak bardzo go boli… Walczę każdego dnia, a i tak mam wrażenie, że w obliczu postępującej choroby jesteśmy na straconej pozycji!
Jego przyjście na świat było dla nas ogromną radością, ale beztroskim rodzicielstwem cieszyliśmy się bardzo krótko. Kiedy Franek skończył 8 miesięcy zaczęły się pierwsze problemy ze zdrowiem. Wtedy zakładaliśmy, że to chwilowy kryzys, jednak wizyty w kolejnych poradniach i postępujące dolegliwości, skutecznie odbierały nam nadzieję.
Pierwsza informacja, jaką otrzymaliśmy od specjalistów to mózgowe porażenie dziecięce. Franek został objęty opiekę kolejnych poradni, a my rozpoczęliśmy walkę o zdrowie, przyszłość i namiastkę sprawności. Kalendarz zaczęły wypełniać kolejne wizyty lekarskie, niezbędna rehabilitacja, niezbędne konsultacje. Na efekty musieliśmy poczekać, ale to, co obserwowaliśmy dawało nam ogromną nadzieję, że choroba nie zabierze nam wszystkiego, a Franka uda się uratować z pułapki… Niestety, w momencie, gdy wszystko zdawało się być na dobrej drodze, rozpoczęła się pandemia, a wraz z nią ograniczenia w dostępie do specjalistów i rehabilitacji.
Nagle, wszystko co osiągnęliśmy zaczęło znikać. Z dnia na dzień zdawało się być gorzej, a my jako rodzice nie byliśmy w stanie zapewnić naszemu dziecku specjalistycznego wsparcia, które dotychczas otrzymywał od fizjoterapeutów. Pogorszenie stanu zdrowia to w naszym przypadku nowe objawy: Franek po pokonaniu kilku kroków nagle traci równowagę. Te upadki są bardzo niebezpieczne, kilka razy z powodu rozbitego tyłu głowy lądowaliśmy na SORze. Boli to, że nie jesteśmy w stanie zapewnić mu właściwego leczenia, które pozwoliłoby na samodzielne poruszanie.
Lekarze nie mają wątpliwości i wskazują, że teraz najważniejsza jest dalsza diagnostyka. Odkrycie, z czym dokładnie walczymy pomoże nam podjąć zdecydowane kroki i zaplanowanie skuteczniejszej terapii ratującej zdrowie i sprawność synka. Kolejny punkt obowiązkowy na ten rok to turnus rehabilitacyjny, który zapewni osłabionym mięśniom odpowiednią i regularną stymulację, a to może przywrócić pamięć mięśniową. Wszystko, co związane z dalszą walką o Franka to koszty rzędu kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych! Niebezpieczeństwo rośnie, a my bez środków nie możemy zawalczyć.
Jestem jego ojcem. Moim obowiązkiem jest zapewnienie synowi bezpieczeństwa, ale choroba odbiera mi tę możliwość. Muszę postawić wszystko na jedną kartę i prosić o pomoc - nie dla siebie - dla Franka, który ma szansę pokonać część barier postawionych przez chorobę.
Twoje wsparcie to ratunek! Niewielki gest to możliwość walki i wiara, że jeszcze nie wszystko stracone.
Tata
