
Wada serduszka wykryta w 3. dobie! Franuś czeka na operację!
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Już w trakcie ciąży wiedzieliśmy, że Franuś urodzi się chory. Dodatkowy chromosom nie pytał o zgodę na zagoszczenie się w życiu naszego synka. Jednak choroba zawsze jest nieprzewidywalna. Nie daje czasu ani wyboru.
Gdy przyjechałam do szpitala, byłam już w 40. tygodniu ciąży, przygotowana na poród. Jednak nie taki na za kilka minut! Podczas wstępnego badania okazało się, że serduszko się zatrzymało. Dziecko nie ma tętna! Byłam przerażona… Wszystko zaczęło się dziać tak szybko!

Życie Franka było realnie zagrożone, a ja nie mogłam nic zrobić. Jak w takiej sytuacji ma się zachować matka? Nikt nie jest przygotowany na taki scenariusz. Nikt nie jest przygotowany na śmierć dziecka. Ta część historii zakończyła się jednak bez komplikacji. Dzięki zespołowi szpitalnemu synek jest z nami.

Franuś urodził się z wadą genetyczną – zespołem Downa i wadą serca. Lekarze podejrzewają też nadciśnienie płucne. Synek z powodu dużej dziury w serduszku zakwalifikował się do skomplikowanej operacji. Jej termin dopiero poznamy, ale wiemy, że przed nami i przed Franusiem długa, wyboista droga.
Gabinety lekarskie, do których musimy jeździć na wizyty, są oddalone o 120 km od naszego miejsca zamieszkania. Transport oraz rehabilitację musimy opłacać z własnej kieszeni. Coraz ciężej związać nam koniec z końcem. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy.
Rodzice Frania
