Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jutra może już nie być...

Franciszek Błach
Zbiórka zakończona

Jutra może już nie być...

267 451,90 zł ( 100.1% )
4995 donors
Goal:

Zbiórka pieniędzy na terapię przeciwciałami anty GD2

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Franciszek Błach
Skarżysko Kościelne, świętokrzyskie
Nowotwór - neuroblastomę IV stopień kliniczny
Starts at: 11 December 2013
Ends at: 28 February 2014

Result

7 kwietnia 2014 roku Franek oficjalnie rozpoczął terapię anty-GD2 w klinice w Greifswaldzie. Na początku Franio miał zrobione EEG głowy i prześwietlenie klatki piersiowej. Potem zaczęły się zastrzyki z interleukiny w nogi - po pierwszym temperatura skoczyła do 40 stopni, wystapiło majaczenie, dreszcze.

Po 5 dniach zastrzyków, dodatkowo zostały podane przeciwciała - i tak przez 10 dni (pięć z zastrzykami, a pięć same przeciwciała). Pierwszy cykl pokazał, że leczenie będzie trudne - bolesne i nieprzewidywalne. Bóle rączek, nóżek to tylko niektóre reakcje organizmu na leczenie. Trzeba było podawać antybiotyk i kwas, który spowodował zmiany na skórze Franka. Drugi cykl przeciwciał rozpoczął się 12 maja i już było lepiej - nie wystąpiły  dreszcze, a i rozdrażnienie było mniejsze. W ostatnim tygodniu czerwca Franek zaczął 3 cykl -  w jego trakcie podczas badań okazało się, że terapia przynosi efekty - Franek jest czysty! Trzeci cykl został przesunięty, ponieważ wystąpiły problemy z wynikami krwi: wysokie CRP i duże spadki. Płytki wahały się w okolicy 53 tysięcy, hemoglobina i leukocyty były bardzo niskie. Przez 2 tygodnie Franek musiał przyjmować antybiotyk. 8 września udało się rozpocząć trzeci cykl.

Trzymamy kciuki za Franka!

Franciszek Błach

Description

...ale walka o nie trwa i jest bardzo zawzięta. Jeśli zamierzasz przeczytać historię Franka, wiedz że wiąże się to z silnymi emocjami. Pamiętaj jednak, że historia chłopca nie ma jeszcze napisanego zakończenia, a wpływ na jego treść masz i Ty. Do końca stycznia całość środków potrzebnych na leczenie Franka musi zostać wpłacona do kliniki. Jeśli zastanawiasz się, kto bardzo potrzebuje Twojej pomocy, trafiłeś w odpowiednie miejsce. Franek potrzebuje natychmiastowej pomocy. Żeby w jego życiu jutro miało szansę zainstnieć, pomóc musimy już dziś. Oto historia Franka:



„...Pani dziecko ma już półtora roku. Nowotwór jest rozsiany po całym organizmie. Synek może nie przeżyć pierwszej chemii, a z pewnością będzie przechodził ją bardzo ciężko...“ – to słowa lekarza, które wraz z informacją o tym, że Franio choruje na nowotwór, neuroblastomę IV stopień kliniczny, sprawiły, że świat rodziców i Frania legł w gruzach.

Franciszek Błach




Wszystko zaczęło się, jak zwykle, niewinnie. Na kości skroniowej, z lewej strony główki małego Franka, pojawiło sie „coś“. Mama trochę zaniepokojona udała się na konsultację. Tak od lekarza do lekarza, aż w końcu trafiła wraz z Frankiem na onkologię w Kielcach. Frankowi wykonano USG brzuszka, podczas którego na lewym nadnerczu wykryto guz (jak się później okazało – guz macierzysty). Diagnoza nie pozostawiała zbyt wiele nadziei – guz lewego nadnercza z przerzutami do kości - neuroblastoma. Na pozór zdrowy Franio w ciągu zaledwie kilku dni okazał się chory na raka. Ale tak naprawdę choroba nie zjawiła się z dnia na dzień. Zapewne już od dłuższego czasu zajmowała organizm chłopczyka. Największą szansę na przeżycie mają dzieci, u których choroba zostanie zdiagnozowana do ukończenia pierwszego roku życia. Franek mógł być jednym z tych dzieci mających szczeście w nieszczęściu. Jego guz w brzuszku, przy odpowiednim ucisku, był wyczuwalny dłonią. A przecież przechodził badania kontrolne, był regularnie szczepiony pod okiem pediatry. Dlaczego nikt niczego nie zauważył? Tego nie wiadomo, wiadomo natomiast, że z każdym tygodniem szanse Franka malały...


Franek trafił pod opiekę krakowskiej kliniki. Tak jak przewidywano, chemię przechodził bardzo źle. Na co dzień wesoły, ruchliwy chłopczyk przestał przejawiać jakąkolwiek aktywność. Gorączka i ciagłe wymioty doprowadziły do tego, że przestał chodzić – był po prostu zbyt słaby. Całymi dniami wtulał się w mamę. A jego ból widoczny był gołym okiem. Wyniki kolejnych badań wykazały również guza oczodołu lewego, liczne przerzuty do szpiku i kości. Nowotwór zajął 80% kości, okostnej i tkanek miękkich. Każdy kolejny dzień to była dla Frania walka z bólem, zła tolerancja chemii, przetoczenia preparatów krwiopochodnych, leki przeciwbólowe i nawadnianie pozajelitowe.


Franciszek Błach




Po trzecim cyklu samopoczucie Frania zaczęło się troszkę poprawiać. W końcu przeszedł operację wycięcia guza oraz węzłów chłonnych na długości kręgosłupa. Jak to niestety często bywa, guza nie udało się wyciąć w całości. To, co pozostało albo zniszczy chemia, albo...


Za Franiem gorsze i lepsze dni. Chociaż w ostatním roku więcej było ciężkich chwil, rodzice nie tracą nadziei, że będzie jak dawniej. Obecnie chłopczyk przechodzi radioterapię. Zaraz po jej zakończeniu Franio powinien wyjechać do Niemiec na terapię przeciwciałami anty GD2, ale ta terapia nie jest już refundowana z ramienia NFZ, a jej koszt wynosi ponad 140 000 euro.


Neuroblastoma jest jednym z najmniej znanych lekarzom i najgroźniejszych nowotworów dziecięcych. Znienawidzone przez wszystkich statystyki szacują przeżywalność dzieci na poziomie kilkunastu procent. Protokoły polskich szpitali cały czas zawierają zbyt mało sposobów walki z tym nowotworem. Niejednokrotnie już pozornie udało się wygrać walkę. Niestety, pozostaje jeszcze problem tzw. choroby resztkowej. To oznacza, że w zakamarkach organizmu dziecka czają zamaskowane komórki nowotworowe. Z doświadczeń lekarzy wiadomo, że prawie na pewno uderzą kolejny raz. Wtedy walka zaczyna się od nowa a organizm dziecka, który nie ma już siły, przegrywa.


W życiu Franka był taki okres, że już nie odróżniał szpitala od domu. Teraz jednak jest starszy i wie, że w domu nie ma igieł, tam Franek czuje się lepiej, a mama częściej się uśmiecha.


Franciszek Błach




Franio ma 2 lata i 3 miesiące. Jest jeszcze małym chłopcem, który prawie połowę swojego życia walczy z nowotworem. Przeszedł wiele bólu i cierpienia. Jeżeli możesz pomóc Frankowi, zrób to jeszcze dziś...

_________________________

Aktualizacja 6 lutego 2014 r. 

Drodzy Pomagacze! Na prośbę mamy Frania zamykamy zbiórkę. Teraz czekamy na informację, kiedy chłopczyk zaczyna terapię. Pamiętajmy, że przed Franiem długa droga i może jeszcze nie raz potrzebować naszej pomocy. Mamy nadzieję, że po uzyskaniu pomocy Franek i jego rodzice nie zapomną o Pomagaczach i otrzymamy od czasu do czasu informacje co u Frania-  jak sie czuje i jak idą postępy w leczeniu - abyśmy mogli Was informować.  

Zespół Siepomaga

267 451,90 zł ( 100.1% )
4995 donors

Follow important campaigns