Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Walczę, by odzyskać mojego synka

Gabriel Kamiński
Campaign finished

Walczę, by odzyskać mojego synka

5 712,00 zł ( 53.69% )
Donated by 177 people
Campaign goal:

Udział w turnusie z użyciem kombinezonu Neures

Gabriel Kamiński, 9 years
Płock, mazowieckie
Autyzm
Starts at: 25 April 2019
Ends at: 25 April 2020

Campaign description

Życie lubi zaskakiwać, nie zawsze pozytywnie. Do pewnego momentu wydawało się, że sielanka będzie trwała bez końca. Okazało się jednak, że choroba może objawić się w każdym momencie. Najczęściej najmniej spodziewanym. Czasem nie ma innego wyjścia - pozostaje tylko prosić o pomoc.

Kiedy dowiedziałam się, że poród będzie przyśpieszony, bardzo się obawiałam. Miałam przed oczami przerażające wizje, chore dziecko. Wiedziałam, że muszę myśleć pozytywnie, ale sytuacja była dla mnie niesamowicie trudna. Gabriel przyszedł na świat zdrowy, lekarze zapewniali mnie, że wszystko jest w porządku. Poświęciłam się macierzyństwu w 110%, cieszyłam się każdym dniem, z zapartym tchem obserwowałam kolejne postępy, chwaliłam nowe umiejętności. Powoli tworzyłam wizje wspólnego życia. Nie planowałam, zwyczajnie snułam marzenia.

Gabriel Kamiński

Gabriel do pewnego momentu był rezolutnym, ciekawym świata dzieckiem. Z czasem zrobił się bardziej spokojny, wycofany. Nie martwiłam się, przypuszczałam że to tylko jeden z etapów. Może coś innego skupia jego uwagę? Może wyrósł z takiego zachowania i stopniowo zmienia się jego charakter? Wizyta koleżanki, która na co dzień wychowuje autystyczne dziecko, uruchomiła w mojej świadomości sygnał alarmowy. Powiedziała, że zachowanie Gabriela budzi wątpliwości i do złudzenia przypomina jej początkowe problemy z maluchem. Nie mogłam w to uwierzyć. Nie chciałam przyjąć tego do wiadomości. Właśnie wtedy również zaczęłam dostrzegać niepokojące symptomy. Z dnia na dzień zaczęłam go tracić. Zupełnie jakby ktoś zmienił mojego synka w zupełnie inną osobę. Wołany nie reagował na imię, a patrzenie w oczy podczas rozmowy stało się niemożliwe. Umiejętność mówienia ograniczyła się do wydawania kilku niezrozumiałych dźwięków. Byłam przerażona. Dosłownie w ciągu kiku tygodni nasze życie diametralnie się zmieniło, a Gabriel z pełnego radości dziecka zmienił się w cichego, zamkniętego w swoim świecie małego człowieka.

Nie mogę powiedzieć, że nie wiedziałam, co robić. Dzięki doświadczeniu koleżanki mogłam ruszyć do działania. Chciałam ratować mojego synka. Wiedziałam, że im szybciej, tym lepiej. Wierzyłam, że szybka reakcja zagwarantuje Gabrysiowi zdrowie. Mijają 4 lata, odkąd Gabryś został poddany terapii. Jej efekty są zaskakujące, nawet dla prowadzących. Synek dzielnie uczestniczy w ćwiczeniach i angażuje w nie całą swoją energię. Mimo że czasem wychodzi z nich kompletnie wykończony, wciąż daje z siebie wszystko. Dzięki pomocy specjalistów w Gabrysiu zaszły ogromne zmiany. Zaczął się sprawniej komunikować, toleruje, wręcz uwielbia, obecność innych dzieci. Znacznie chętniej angażuje się w obowiązki domowe i czasem pozwala mi się nieco zbliżyć. Niestety, dzieci niechętnie wchodzą w relacje z osobami, które się różnią. Niekontrolowane zachowania, nagłe wybuchy złości lub szczęścia utrudniają funkcjonowanie wśród rówieśników.

Gabriel Kamiński

Czasem nie mam już siły. Na komentarze, podpowiedzi, porady. Czasem to ja mam ochotę powiedzieć wszystkim bardzo wyraźnie, że mój syn jest normalny. Wszystko jest z nim w porządku, a zachowania, które mają miejsce na co dzień, są wynikiem choroby. Gabryś nie jest niegrzeczny. Uwielbia kino, zabawy na świeżym powietrzu i wodę, w której zapomina o całym świecie i przez chwile może być wyłącznie sobą. Na basenie radzi sobie sam, nie jest zdany na mnie i moją pomoc. To jego namiastka samodzielności, poczucie, że może znacznie więcej niż mogłoby się wydawać.

Mimo znacznych postępów Gabryś wciąż potrzebuje stałej pomocy i rehabilitacji. Mamy szansę na udział w terapii w kombinezonach Neures. Ta innowacyjna kuracja, do niedawna, dostępna wyłącznie dla dorosłych i młodych dorosłych, może wpłynąć na znaczną poprawę stanu mojego synka. Zasięgnęłam różnych opinii i otrzymałam informację, że po całym cyklu zabiegów dzieci autystyczne zmieniają się nie do poznania. Właściwy ucisk na nerwy może poprawić funkcjonowanie i przywrócić niektóre procesy. I choć boję się o tym mówić, mam cichą nadzieję, że może efekty terapii znów zaskoczą wszystkich i Gabryś zamiast do szkoły specjalnej, od września pójdzie do zwyczajnej szkoły, w której znajdzie akceptację i prawdziwych przyjaciół. Niestety, koszt terapii to pieniądze, których nie mam szans zdobyć. Poprawa naszej sytuacji zależy od kuracji, która rozpoczyna się już w czerwcu. Pomocy! Nie możemy stracić takiej szansy.

Gabryś jest jeszcze małym chłopcem, przed nim całe życie. Postawiłam sobie jeden cel: chcę zapewnić synowi bezpieczeństwo i zdrowie. Jestem samodzielną mamą, życie czasem rzuca mi kłody pod nogi, ale się nie poddam. Na szali jest przyszłość mojego dziecka. To warte każdego poświęcenia.

5 712,00 zł ( 53.69% )
Donated by 177 people

Follow important campaigns