
Małgosię czeka kolejna operacja❗️Potrzebna pilna pomoc...
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna w klinice St. Mary's, przelot, pobyt
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna w klinice St. Mary's, przelot, pobyt
Fundraiser result
Po 15 latach leczenia i 16 operacjach – mamy to! 💚
Nareszcie obie moje nogi sięgają ziemi i są równe. Już nigdy więcej protez, butów z wysoką podeszwą, choć, niestety – nie koniec dalszych operacji, opieki medycznej i systematycznej rehabilitacji.

W grudniu zeszłego roku przeszłam 4. wydłużanie w moim życiu. Za pomocą pręta typu PRECISE umieszczonego w mojej prawej kości udowej, udało się wydłużyć nogę o kolejne 5 centymetrów. Spędziłam 4 miesiące w klinice Paley Orthopedic & Spine Institute w USA, gdzie odbywałam intensywną rehabilitację i pozostawałam pod opieką Doktora Paleya. Jak to w moim leczeniu już nieraz się działo, nie obyło się bez komplikacji, jednak wszystko idzie ku dobremu. Tak długo wyczekiwany, wydawało się, że nawet nieosiągalny, cel w końcu został osiągnięty.
Od grudnia nie zrobiłam kroku bez pomocy kul i nie wiem, kiedy w końcu będę mogła samodzielnie przejść te kilka kroków o równych nogach i poczuć, jak to jest móc "normalnie" chodzić. Przede mną jeszcze długi okres konsolidacji kości i powrotu do sprawności, a więc czas cierpliwości i dalszej rehabilitacji.

Dla zdrowego człowieka chodzenie jest rzeczą tak naturalną, jak oddychanie. Dla mnie to od zawsze było coś, na co musiałam zapracować. Do sprawności dążyłam przez ból i trud. Nareszcie widzę linię mety i nadal jestem zdeterminowana, by triumfalnie ją przekroczyć. Jest to jednak dość metaforyczne stwierdzenie, bo wiem, że do końca życia będę musiała pozostawać pod opieką ortopedów i rehabilitantów. Moje ciało nigdy nie będzie „normalne", a więc funkcjonujące w pełni i bezboleśnie. W przyszłości konieczne będzie wszczepienie endoprotezy kolana, wymiana pręta w prawej kości udowej, a także niewykluczone, że będę musiała przejść operację kręgosłupa.
Jednak, co najważniejsze – dzięki doświadczeniu dr. Paley'a i pomocy Darczyńców oraz ludzi o otwartych sercach to wszystko stało się możliwe. Po moich narodzinach jedyną opcją w Polsce była amputacja. Dlatego jestem i do końca życia będę niezmiernie wdzięczna mojemu chirurgowi doktorowi Paleyowi i każdemu, kto przyczynił się do tego, jak dziś wygląda mój stan zdrowia. Dziękuję z całego serca i mam nadzieję, że nadal mogę liczyć na Waszą pomoc, bym mogła ze spokojem wrócić do sprawności i o równych nogach ruszyć w dorosłość.
Gosia Tomczak

