
PILNE❗️Śmiertelna choroba chce odebrać mamę trójki dzieci...
Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne, nocleg, dojazdy, suplementacja
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne, nocleg, dojazdy, suplementacja
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser description
Walka Gosi to walka o życie – dla swoich dzieci: Madzi, Piotrusia i Weroniczki. Śmiertelna choroba próbuje zabrać im mamę... Błagamy o pomoc. Leczenie w Niemczech to ostatni ratunek!
––––––––––––––––––––
Gosia to cudowna kobieta i mama trójki wspaniałych dzieci. Od ponad roku toczy nierówną walkę ze złośliwym nowotworem piersi z przerzutami do węzłów chłonnych i pierwotną zmianą na jajniku. Do tej pory walczyła po cichu, w samotności, nie narzekając i nie prosząc nikogo o pomoc.
W połowie 2020 roku podczas karmienia swojej najmłodszej córeczki Gosia wyczuła guzek pod prawą pachą. Szukała pomocy u lekarza pierwszego kontaktu, który uspokoił ją, że to efekt karmienia piersią. Dodatkowo pandemia koronawirusa to czas wyjątkowo ciężki dla ludzi szukających pomocy u specjalistów – długie kolejki, leczenie przez telefon, kwarantanny… Te wszystkie czynniki odsunęły w czasie prawdziwą diagnozę. Pierwotnie uogólniony rak piersi prawej z przerzutami do węzłów chłonnych pachowych prawostronnie, nad i podobojczykowych po stronie prawej oraz szyjnych po stronie prawej, z podejrzeniem zmiany przerzutowej w obrębie prawego jajnika.
Diagnoza spadła na całą rodzinę i przyjaciół jak grom z jasnego nieba. Rak próbuje odebrać dzieciom ich ukochaną mamę... Przy pierwszej chemioterapii pojawiło się mnóstwo negatywnych myśli i ogrom strachu. Jak wytłumaczyć pięcioletniej Madzi i trzyletniemu Piotrusiowi, dlaczego ich mama z dnia na dzień straciła włosy? Jak wytłumaczyć im to, że ich mamie często brakuje siły, nie tylko fizycznej, ale również psychicznej. No i Weroniczka, taka malutka… Nic nie wykańcza Gosi tak bardzo jak wizja, że kiedyś może je opuścić.

Mimo wszelkich złych okoliczności Gosia postanowiła zawalczyć o życie. Stawiać czoła wszystkim przeciwnościom losu — niestety nowotwór nie odpuszcza tak łatwo. Chemioterapia nie przynosi oczekiwanych efektów, jednocześnie dewastuje już mocno wykończony organizm. Gosia nie będzie walczyć sama. Cała rodzina i przyjaciele stają do walki razem z nią.
Wiele dni spędziliśmy na szukaniu ratunku poza granicami naszego kraju, ponieważ w Polsce nie możemy liczyć na efektywne leczenie. Skontaktowała się z nami lekarka z Centrum Hipertermii w Hanowerze – jako jedna z nielicznych, która podjęła się dalszego leczenia. Zaproponowała leczenie metodami biologicznymi, które poza walką z nowotworem, mają wzmocnić wyniszczony chemią organizm Gosi. Stosowane metody leczenia cieszą się dużą skutecznością w leczeniu nowotworów. To nasza ostatnia nadzieja…
Plan leczenia zakłada wlewy witaminowe, hipertermię, immunoterapię oraz terapię metaboliczną w dziesięciu cyklach tygodniowych z częstotliwością jednego cyklu na miesiąc. Niestety koszty leczenia, pobytu i przejazdu są kompletnie poza naszym zasięgiem i przerasta możliwości finansowe rodziny, Gosia od czasu choroby nie pracuje, jej partner utrzymuje ją i trójkę ich dzieci. Dotychczasowe leczenie w Polsce, dojazdy do szpitali, leki — wyczerpały wszystkie oszczędności rodziny, dlatego prosimy Was cudowni ludzie o wsparcie naszej wojowniczki.
Gosia walczy o to, żeby móc doczekać dorosłości swoich dzieci, żeby dzielnie towarzyszyć ich życiu, aby wspierać gdy będą tego potrzebowały, a także, by dzielić radość z ich szczęścia i sukcesów. Trójka małych dzieci i śmiertelna choroba mamy — pomóżmy wygrać tę nierówną walkę i dać szansę życiu!
Bliscy Gosi
