
Zanik mięśni nie czeka, postępuje dzień po dniu... Wesprzyj naszego syna w walce z DMD❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymoushas been supporting for 1 month
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Nasz syn jest dopiero nastolatkiem, a mimo swojego młodego wieku każdego dnia walczy z bezlitosnym przeciwnikiem! To okrutna choroba, odbierająca siły w całym ciele, przez co nawet proste czynności stają się wyzwaniem. Najpierw w nogach, potem w rękach, a z czasem nawet w sercu i mięśniach oddechowych...
Gracjan miał zaledwie 3 miesiące, gdy zachorował na poważne zapalenie płuc. Trafiliśmy do szpitala. Wykonane wtedy badania wykazały pierwsze nieprawidłowości, a lekarze zastanawiali się, co się dzieje. Po kolejnych konsultacjach skierowano nas na badania genetyczne.
Kilka miesięcy później otrzymaliśmy wyniki, które zmieniły wszystko... Okazało się, że nasz syn choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a! Nie jesteśmy w stanie oddać słowami emocji, które w tamtej chwili nam towarzyszyły... Trzymaliśmy naszego synka na rękach i myśleliśmy tylko o tym, że już na samym początku choroba odebrała mu szansę na normalne życie!
Choć diagnoza wydawała się wyrokiem, chcieliśmy zrobić co tylko w naszej mocy, by pomóc naszemu dziecku. Szukaliśmy wsparcia u wielu specjalistów, jeździliśmy na rehabilitację, sami dużo się dowiadywaliśmy. Niestety nie byliśmy w stanie zatrzymać rozwoju DMD. Patrzyliśmy, jak nasze dziecko regularnie choruje, walczy o zdrowie w szpitalu, traci sprawność...

Już pod koniec nauki w przedszkolu Gracjanowi trudno było chodzić, od 9. roku życia porusza się on tylko na wózku. Szczególnie w ostatnich dwóch latach widzieliśmy znaczące pogorszenie. Dziś nasz syn głównie leży... Nie jest w stanie wykonać wielu podstawowych czynności i wymaga naszej stałej opieki. Pogłębia się też u niego skolioza, a biodra się wykrzywiają.
Mimo choroby, ograniczeń i towarzyszącego mu bólu Gracjan pragnie żyć jak inni. Nadal jest pogodnym, pełnym marzeń i wiecznie uśmiechniętym nastolatkiem. Uwielbia kontakt z rówieśnikami, z którymi spotyka się w szkole. Chcemy, by kontynuował edukację tak długo, jak to tylko możliwe. Ile wystarczy mu sił!
Niestety zanik mięśni nie czeka. Postępuje bez litości dzień po dniu... Jedyną szansą na spowolnienie rozwoju choroby jest intensywna rehabilitacja, wsparcie specjalistów i odpowiedni sprzęt. Robimy, co tylko możemy, aby zapewnić Gracjanowi to wszystko, ale koszty przekraczają już możliwości finansowe naszej rodziny.
Dlatego dziś przychodzimy do Was i prosimy o wsparcie dla naszego dziecka. Każda złotówka to dla nas nadzieja na chwilę normalności. Pragniemy, by uśmiech nie zniknął z twarzy Gracjana, by choroba mu go nie odebrała! Pomóż nam dalej walczyć! Będziemy wdzięczni za Waszą pomoc!
Rodzice Gracjana