
Nie mam planów na przyszłość, bo możliwe, że nigdy jej nie doświadczę. Ta choroba to wyrok, od którego nie mogę uciec❗️POMOCY!
Fundraiser goal: Roczne koszty leczenia, zakup leków, wyjazdy do szpitala
Donate via text
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Roczne koszty leczenia, zakup leków, wyjazdy do szpitala
Fundraiser description
Przyszedłem na świat z wyrokiem śmierci. Mukowiscydoza to diagnoza, od której nie da się uciec. Nieuleczalna choroba towarzyszy mi od lat, zabijając mnie każdego dnia. Kradnie oddech, a razem z nim – życie.
Choć na pierwszy rzut oka nie wyglądam na chorego, podstępny przeciwnik atakuje mnie od wewnątrz – codziennie. Przez 9 lat moi rodzice żyli, nie wiedząc, co mi dolega. Ciągłe infekcje i choroby stały się nieodłącznym elementem życia.
W końcu trafiłem do szpitala. Wykonano mi badania, których wyniki zmroziły krew w żyłach. Diagnoza mukowiscydozy skończyła normalne życie. Zamiast zabawy, szkoły i czasu wolnego były inhalacje, drenaż, lekarstwa i pobyty w szpitalach.

Mukowiscydoza atakuje cały organizm: układ oddechowy, pokarmowy, niszczy płuca, oskrzela, trzustkę. Wypełnia je gęstym i lepkim śluzem... Trudno mi jeść i oddychać, bardzo szybko się męczę, często choruję.
Wstaję wcześnie rano, robię inhalację, potem drenaż, aby pozbyć się śluzu, który zalewa mi płuca. I tak kilka razy dziennie… Tak jest, jeśli nie jestem akurat w szpitalu. Niestety bywam w nim często. Zapalenia płuc i oskrzeli to moja codzienność.
Choroba każdego dnia wyniszcza mój organizm. Czasem brakuje mi sił, by mierzyć się ze śmiertelnym przeciwnikiem. Trudy codzienności przytłaczają mnie, uginam się pod ciężarem wyzwań, które każdego dnia stawia przede mną choroba.

Nie mam planów na przyszłość, bo możliwe, że jej nigdy nie doświadczę. Dlatego marzę tylko o jednym – by żyć jak najdłużej. Do tego potrzebuję kosztownego leczenia, specjalistycznych sprzętów i… Waszej pomocy.
Z całego serca dziękuję Wam za wsparcie, jakim mnie obdarzyliście w poprzednich zbiórkach. Dzięki Wam udało się zakupić nowy inhalator, który odmienił moją codzienność. Wielu z Was jest ze mną od dawna i bardzo to doceniam.
Dziękuję za miłe słowa i modlitwy. Każda złotówka pozwala mi dalej walczyć z podstępną chorobą i żyć – mimo przeszkód jak najdłużej. Będę wdzięczny, jeśli dalej zechcecie towarzyszyć mi w tej trudnej drodze.
Gracjan