

Postawienie kroku graniczy z cudem... Pomóż mi!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Był rok 1956. Mając zaledwie 9 miesięcy, zachorowałam na rzadką chorobę. Minęło wiele lat od tamtego momentu, a ja nadal muszę stawiać czoła jej objawom... Ile wystarczy mi jeszcze sił? Moje życie to nieustanna walka z ograniczeniami fizycznymi. Przyniosły je choroby neurologiczne oraz upośledzenie narządu ruchu...
W 2011 roku, czyli ponad pół wieku od pierwszej diagnozy, choroba powróciła. To była kolejna trudna chwila, która bardzo skomplikowała moje życie. Obecnie przez choroby neurologiczne oraz upośledzenie ruchu, posiadam znaczny stopień niepełnosprawności (pierwsza grupa KiZ).
To oznacza, że nie poruszam się samodzielnie i potrzebuję stałej opieki drugiej osoby. Wykonanie najprostszej czynności graniczy obecnie z cudem, ponieważ bez pomocy mojej rodziny nie mogę nawet samodzielnie stanąć...
Niestety, niełatwa codzienność związana z chorobą sprawia, że mam ogromne trudności z pokonywaniem jakichkolwiek odległości, począwszy od dostania się do lekarza czy urzędów, kończywszy na rehabilitacji. Niewielkie odległości są dla mnie porównywalne do cudu.
Każda podróż, poza miejsce zamieszkania jakimkolwiek rodzajem transportu, wymaga specjalistycznej pomocy, na którą brakuje mi już środków. Potrzebuję elektrycznego wózka inwalidzkiego, który znacznie ułatwi mi przemieszczanie się z miejsca w miejsce. Chciałabym kiedyś, wychodząc z domu, nie myśleć o tym, że każdy kolejny krok będzie dla mnie wymagający.
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc finansową. To dla mnie szansa na poprawę mojej sytuacji. Dzięki Wam wyjście z domu, zrobienie zakupów lub spacer nie będą już aż takim dużym wyzwaniem. Razem możemy zdziałać cuda!
Grażyna