
Podstępna choroba odbiera oddech❗️RATUJ!
Fundraiser goal: Kontynuacja intensywnej rehabilitacji, leczenie
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Kontynuacja intensywnej rehabilitacji, leczenie
Fundraiser description
Moja żona, Grażyna, od 2016 roku zmaga się ze stwardnieniem zanikowym bocznym (SLA). To okrutna i podstępna choroba, która każdego dnia odbiera mi ją kawałek po kawałku. Moje serce pęka na pół na widok jej ogromnego cierpienia.
W ostatnim czasie stan żony bardzo się pogorszył. Choroba postępuje w zastraszającym tempie, a my nie potrafimy jej zatrzymać. Grażyna jest już osobą leżącą. Całe dnie jest przykuta do łóżka, bo jej słabe mięśnie odmawiają jej posłuszeństwa. Nie ma nawet siły, by się podnieść.

Oprócz tego cały czas jest podłączona do respiratora. Konieczne okazało się także włączenie dokarmiania przez PEG-a. Codziennie widzę, jak słabnie w oczach, a moja bezsilność wobec tej okrutnej choroby jest przytłaczająca.
Moja żona, zanim zachorowała, pracowała jako opiekunka osób chorych i z niepełnosprawnością. Nikt z nas nie przypuszczał, że przyjdzie czas, w którym to ona będzie potrzebowała takiej pomocy i całodobowej opieki.
Stwardnienie zanikowe boczne działa szybko, niszcząc komórki odpowiedzialne za pracę mięśni, w ostateczności prowadząc do zatrzymania pracy mięśni oddechowych. Już dziś żona porozumiewa się bardzo słabo – mówi cicho i niewyraźnie, jakby brakowało jej tchu.
W ostatnich miesiącach nasiliły się skurcze mięśniowe, które są bardzo bolesne. Jedyną możliwością na zminimalizowanie cierpienia żony jest regularna i intensywna rehabilitacja, a także różnego rodzaju zabiegi.

Choć choroby nie da się wyleczyć, można złagodzić jej przebieg. Dlatego zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby odebrać żonie choć trochę bólu. Mimo własnych problemów zdrowotnych pomagam ukochanej jak tylko mogę. Niestety, na przeszkodzie w tej nierównej walce stoją ogromne pieniądze, których nie jestem w stanie zebrać.
Jestem Wam z całego serca wdzięczny za pomoc, jaką do tej pory nam okazaliście. Moja żona wciąż jednak walczy – dla rodziny, dla swojej ukochanej córki, która każdego dnia jest przy niej i pomaga w wielu czynnościach. Dlatego proszę Was o wsparcie. Każdy gest to nadzieja na uchronienie mojej żony od potwornego bólu!
Wojciech, mąż Grażyny

Grażynę możesz wspomóc także poprzez licytacje (opens a new tab)