Dla Wojtusia!

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Każdy z nas ma inne cele, które niejednokrotnie weryfikuje życie. Mamy szczęście, gdy nie musimy obawiać się o życie i zdrowie naszych najbliższych a w szczególności naszych dzieci.
Może warto na chwilę zwolnić i pochylić się nad historią małego Wojtusia, syna kolegi z pracy. Mały, niespełna półtoraroczny chłopiec, który do tej pory walczy z rakiem, który połowę dzieci zabija – NEUROBLASTOMA. Walczy, bo mimo, że ogromny guz został po 8 blokach niszczącej chemii wycięty razem z lewym nadnerczem to przyszedł kryzys w trakcie leczenia autoprzeszczepu. 20 października podano Wojtusiowi tzw. megachemię, której zadaniem było zniszczenie resztek komórek nowotworowych lecz skutkiem ubocznym było zresetowanie odporności oraz zniszczenie szpiku kostnego. Wojtuś przestał jeść, schudł... poddał się. Aby móc podjąć kolejny etap leczenia polegający na radioterapii mały chłopiec musi nabrać siły i odzyskać wolę walki.
I jest nadzieja – IMMUNOTERAPIA, leczenie które może być przeprowadzone w Polsce w Krakowie, gdyby nie jedno ale... oczywiście chodzi o pieniądze!!! Terapia przeciwciałami w Polsce na ten moment nie jest REFUNDOWANA a mały Wojtuś niknie w oczach a czasu coraz mniej.
Proszę więc w imieniu swoim oraz rodziców Wojtusia – pomóżmy zebrać kwotę niezbędną do podjęcia leczenia Wojtusia. Każda nawet najmniejsza kwota przekazana na siepomaga zbliża małego chłopca do podjęcia terapii, która może przyczynić się w perspektywie czasu aby Wojtuś mógł być Wojtkiem, Wojciechem... Wierzę w Was a razem możemy wszystko. W grupie siła, w grupie MOC!
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the target fundraiser:
Każdy z nas ma inne cele, które niejednokrotnie weryfikuje życie. Mamy szczęście, gdy nie musimy obawiać się o życie i zdrowie naszych najbliższych a w szczególności naszych dzieci.
Może warto na chwilę zwolnić i pochylić się nad historią małego Wojtusia, syna kolegi z pracy. Mały, niespełna półtoraroczny chłopiec, który do tej pory walczy z rakiem, który połowę dzieci zabija – NEUROBLASTOMA. Walczy, bo mimo, że ogromny guz został po 8 blokach niszczącej chemii wycięty razem z lewym nadnerczem to przyszedł kryzys w trakcie leczenia autoprzeszczepu. 20 października podano Wojtusiowi tzw. megachemię, której zadaniem było zniszczenie resztek komórek nowotworowych lecz skutkiem ubocznym było zresetowanie odporności oraz zniszczenie szpiku kostnego. Wojtuś przestał jeść, schudł... poddał się. Aby móc podjąć kolejny etap leczenia polegający na radioterapii mały chłopiec musi nabrać siły i odzyskać wolę walki.
I jest nadzieja – IMMUNOTERAPIA, leczenie które może być przeprowadzone w Polsce w Krakowie, gdyby nie jedno ale... oczywiście chodzi o pieniądze!!! Terapia przeciwciałami w Polsce na ten moment nie jest REFUNDOWANA a mały Wojtuś niknie w oczach a czasu coraz mniej.
Proszę więc w imieniu swoim oraz rodziców Wojtusia – pomóżmy zebrać kwotę niezbędną do podjęcia leczenia Wojtusia. Każda nawet najmniejsza kwota przekazana na siepomaga zbliża małego chłopca do podjęcia terapii, która może przyczynić się w perspektywie czasu aby Wojtuś mógł być Wojtkiem, Wojciechem... Wierzę w Was a razem możemy wszystko. W grupie siła, w grupie MOC!
