Fundraiser finished
Hryhorii Pashchenko - main photo

Białaczka zabija dziecko! Potrzebna kolejna dawka leku❗️

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia nierefundowanym lekiem

Fundraiser started by:
Hryhorii Pashchenko, 5 years old
Zabrze, śląskie
Białaczka limfoblastyczna
Starts on: 1 June 2022
Ends on: 13 January 2025
PLN 30,910(55.22%)
Donated by 883 people

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia nierefundowanym lekiem

Fundraiser started by:
Hryhorii Pashchenko, 5 years old
Zabrze, śląskie
Białaczka limfoblastyczna
Starts on: 1 June 2022
Ends on: 13 January 2025

Fundraiser description

Grysza urodził się absolutnie zdrowym dzieckiem. Nie chorował i rozwijał się książkowo. Niestety, szczęście nie trwało długo, bo już w pierwszym roku życia naszego syna otrzymaliśmy straszną wiadomość, która zmieniła nasze życie. Ostra białaczka limfoblastyczna zabija nasze jedyne dziecko, a my nie wiemy, co robić!

Kiedy zaczął kuleć na jedną nogę, spanikowani, od razu zwróciliśmy się do ortopedy. Ortopeda zapewnił, że to nic poważnego i niedługo przejdzie samo, bez leczenia. Ale problem został i się nasilił. Grysza przestał chodzić, płakał i prosił o pomoc. Czytałam, że ból w stawach i kościach może świadczyć o chorobie onkologicznej, ale nie mogłam sobie wyobrazić, że taka tragedia spotka nasze dziecko… Po wykonaniu badania krwi od razu skierowano nas do dziecięcego szpitala onkologicznego z podejrzeniem na białaczkę. To był prawdziwy cios od losu. Diagnoza się potwierdziła. Powiedziano nam, że leczenie jest trudne, długie i męczące. Że będzie to naprawdę ciężka walka…

Hryhorii Pashchenko

Chemioterapia stała się naszą codziennością. W czasie leczenia Gryszę dotknęły różne skutki uboczne, w tym bardzo silna alergia. Na tyle silna, że zagraża jego życiu! 

W lutym 2022 roku leczyliśmy w Kijowie. Pochodzimy z Irpeń, pięknego miasta niedaleko. Tam mieliśmy cudowne mieszkanie, dopóki nie rozpoczęła się wojna. Obudziliśmy się w szpitalu od dźwięku wybuchów. Terapia w takich warunkach wydawała się niemożliwą, dlatego pilnie ewakuowano nas do Polski. Droga była długą i męczącą. Pełna łez i strach. W szpitalu, w którym spędziliśmy ostatnie 6 miesięcy, zostawiliśmy część życia: zabawki, wózek, rower, krzesełko do karmienia, odzież... Mogliśmy zabrać ze sobą tylko dokumenty, leki i małą torbę. 

Dojechaliśmy do Zabrza. Pojawiła się nadzieja. Poczuliśmy się zaopiekowani. A potem przyszła kolejna zła informacja. Dowiedzieliśmy się, że nasz dom w Irpeniu podczas obrony Kijowa został częściowo zniszczony. Straciliśmy możliwość powrotu do domu po terapii. Do tego straciliśmy wszystkie oszczędności, dokumenty, pamiątki…

Hryhorii Pashchenko

Nie poddajemy się. Jesteśmy wdzięczni, że żyjemy i że mamy możliwość leczyć syna. Do leczenia brakuje nam tylko nierefundowanego leczenia. Nasz Grysza jest bardzo wesoły i aktywny. Uwielbia instrumenty muzyczne, taniec… Nie patrzymy na niego jak na chorego – on daje nam dużo miłości i ciepła. Dlatego nie możemy go stracić! 

Proszę, pomóżcie nam uzbierać niezbędną kwotę na terapię. To jest bardzo ważne dla nas. By nasz synek mógł wyzdrowieć i powrócić do beztroskiego dzieciństwa bez bólu i łez i oddechu śmierci na ramieniu!

Mama

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • semko
    semko
    Share
    PLN 50
  • Wiktoria
    Wiktoria
    Share
    PLN 20
  • Marcin Utratny
    Marcin Utratny
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate