Grzegorz Bidziński - main photo

Tragedia, która zmieniła WSZYSTKO… Proszę o pomoc, bo choć moje ciało jest słabe, serce wciąż wierzy, że jeszcze może być lepiej!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Bidziński, 52 years old
Dalborowice
Stan po urazie wielonarządowym ze złamaniem kręgów i urazowym uszkodzeniem rdzenia kręgowego, spastyczny niedowład czterokończynowy, miastenia
Starts on: 13 October 2025
Ends on: 14 April 2026
PLN 300
DonateDonated by 6 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0844795
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0844795 Grzegorz
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Grzegorz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Bidziński, 52 years old
Dalborowice
Stan po urazie wielonarządowym ze złamaniem kręgów i urazowym uszkodzeniem rdzenia kręgowego, spastyczny niedowład czterokończynowy, miastenia
Starts on: 13 October 2025
Ends on: 14 April 2026

Fundraiser description

17 maja 2017 roku zapamiętam do końca życia. To był zwykły dzień, zwykła droga… a jednak wystarczył ułamek sekundy, by wszystko się skończyło i jednocześnie zaczęło od nowa – inaczej, trudniej, z bólem i bezradnością.

W wyniku wypadku samochodowego doznałem urazu wielonarządowego, złamania kręgów i urazowego uszkodzenia rdzenia kręgowego. Diagnoza brzmiała jak wyrok: spastyczny niedowład czterokończynowy i miastenia. Jedna chwila odebrała mi sprawność, niezależność i wszystko, co znałem.

Dziś poruszam się na wózku. Wymagam pomocy w większości codziennych czynności, także tych najbardziej podstawowych. Jedynie z gotowym posiłkiem jestem w stanie poradzić sobie samodzielnie. To ogromny postęp, ale też przypomnienie, jak wiele prostych rzeczy straciłem.

Grzegorz Bidziński

Największym wsparciem są dla mnie moja żona i dzieci. To oni każdego dnia dodają mi sił, kiedy brakuje mi już nadziei. Ich miłość i obecność to dla mnie wszystko. To dzięki nim wciąż walczę, mimo że codzienność bywa niezwykle trudna.

Zawsze byłem człowiekiem silnym, pracowitym i samodzielnym. Pracowałem w firmie stolarskiej na trzy zmiany, wspierałem rodzinę, dbałem o dom. Dziś sam potrzebuję pomocy… Każdy dzień to walka o jakąkolwiek poprawę sprawności: rehabilitacja, leczenie, specjalistyczna opieka. To jedyna droga, by zatrzymać postępujące zmiany i zachować choć tyle niezależności, ile się da. Niestety, to wszystko kosztuje, a wydatki z tym związane są niezwykle wysokie…

Dlatego proszę: pomóżcie mi walczyć dalej. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo to dla mnie nie tylko pieniądze. To nadzieja. To siła, by nie poddać się, by każdego dnia próbować jeszcze raz.

Z całego serca dziękuję za każde wsparcie, którego już doświadczyłem, i proszę: bądźcie ze mną dalej. Bo choć moje ciało jest słabe, serce wciąż wierzy, że jeszcze może być lepiej.

Grzegorz 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Ewelina
    Ewelina
    Share
    PLN 20

    Niech Bóg ma Was w opiece.

  • Marta
    Marta
    Share
    PLN 10