Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Ból nie pozwala mi żyć! Proszę, ratuj mnie!

Grzegorz Józefczyk

Ból nie pozwala mi żyć! Proszę, ratuj mnie!

Donate via text

to 75365
Text 0078444
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Leczenie bólu, zakup środków higienicznych, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Grzegorz Józefczyk, 49 years old
wrocław, dolnośląskie
Stan po wypadku
Starts on: 24 August 2020
Ends on: 08 October 2022

Fundraiser description

Od wypadku minęło prawie 11 lat, natomiast skutki tego wydarzenia odczuwam aż do dziś. Każdego dnia walczę o zmniejszenie uczucia bólu, jednak bez Twojej pomocy może mi się to nie udać… 

Gdyby ktoś zapytał mnie, co w życiu lubię robić najbardziej, wybór byłby trudny. Mam dwie pasje. Pierwsza łączy się z moim zawodem. Jestem mechanikiem, a pobyt w moim serwisie samochodowym, był czasem, który zawsze sprawiał mi wiele radości. Bliscy śmiali się, że wszędzie mnie pełno. Coś w tym jest. A przynajmniej było, aż do czasu wypadku. 

Drugim hobby były podróże - szczególnie te spontaniczne. One cieszyły najbardziej. Nagły pomysł i szybka realizacja. Wyjazd w góry za każdym razem był momentem relaksu, a także cudownym czasem spędzonym z rodziną. 

Grzegorz Józefczyk

Dotychczasowe, spokojne życie przerwał wypadek komunikacyjny. Wszystko działo się w sierpniu 2010 roku. Często zastanawiam się, jak bardzo los potrafi być przewrotny. Zawsze starałem się wspierać potrzebujących, teraz ja sam bardzo potrzebuję pomocy, by ból, który odczuwam, nareszcie się zmniejszył. Tak naprawdę jest on tak silny, że chciałbym, by skończył się raz na zawsze. Leki przeciwbólowe przestały działać. Mój organizm jest już uodporniony. Dodatkowo pojawił się u mnie szereg skutków ubocznych - między innymi zaniki pamięci, zmiana nastrojów, stany depresyjne.

Co drugi dzień przyjeżdża do mnie rehabilitant. Dzięki profesjonalnym masażom i ćwiczeniom moje krążenie jest w normie. Dodatkowo miałem kilka razy zajęcia rehabilitacyjne w wodzie i kiedyś chciałbym to kontynuować, ponieważ zacząłem odczuwać ulgę. NFZ refunduje zaledwie 20 godzin rehabilitacji rocznie. Taka liczba jest przeze mnie wykonywana w miesiąc, a przecież potrzebuje jej cały rok… 

Grzegorz Józefczyk

Mimo że nie mam czucia w kończynach dolnych, odczuwam mocne pieczenie zarówno na nogach jak i okolicy klatki. Jest to ból porównywalny do poparzenia, niewyobrażalnie silny. Nocą nawet kołdra przeszkadza. Jakiś czas temu pojawiła się nowa możliwość leczenia. Terapia eksperymentalna, która spowodowała, że lekarze neurochirurdzy wczepili mi pompę, która podaje lek - wyciąg z jadu ślimaka - bezpośrednio do ośrodka bólu. Lek pobieram jako pierwszy w Polsce. Jego koszt jest ogromny, a jedna dawka wystarcza tylko na 21 dni. 

Od czasu wszczepienia pompy, leki do niej kupowałem z własnych środków finansowych. Obecnie, tak duże kwoty przekraczają moje możliwości. Oprócz tego dochodzą wysokie koszty rehabilitacji. Potrzebuję także wielu środków higienicznych oraz niezbędnego do dalszego funkcjonowania sprzętu medycznego. Mam nadzieję, że z Twoją pomocą, choćby najdrobniejszą, uzbierana kwota pozwoli mi na ich zakup. 

Marzę o dniu, kiedy ból zniknie, marzę o chwili, kiedy będzie już za mną, a ja będę się budzić bez lęku o to, jak przeżyję kolejny dzień. Jego cena jest dla mnie ogromna, ale tylko to daje mi nadzieję na lepsze życie! Proszę, pomóż mi spełnić moje największe marzenie!

Grzegorz

Donate via text

to 75365
Text 0078444
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers