
Dryfuje między życiem a śmiercią – RAK nie może go pokonać❗️Prosimy o pomoc❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka, operacja chirurgiczna
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dalsza diagnostyka, operacja chirurgiczna
Fundraiser description
Mój brat ma na imię Grzegorz. Jest nauczycielem, instruktorem żeglarstwa, pływania, ratownikiem wodnym, sędzią regatowym, propagatorem sportu i aktywności fizycznej. Wszędzie go pełno, nie potrafi usiedzieć w miejscu. Zawsze można na niego liczyć. Jest pomysłodawcą i głównym organizatorem regat charytatywnych „Żeglarze wspólnie przeciw białaczce”, które już kilkanaście lat odbywają się na akwenie jeziora Jeziorak. Nigdy nie odmawia pomocy.
Grzesiek w czerwcu tego roku skończy 48 lat. Chcę zrobić wszystko, żeby razem z nim i całą rodziną świętować te i kolejne urodziny. Wierzę, że tych okazji będzie jeszcze wiele. Dlatego zwracam się do Was tutaj z prośbą o pomoc.
Mój brat – zawsze pełen energii, aktywny, chętny do pomocy znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Po stoczonej ponad dziesięć lat temu zwycięskiej walce z ostrą białaczką limfoblastyczną, w zeszłym roku dostał kolejny cios: diagnoza sprawiła, że wszyscy zastygliśmy w przerażeniu – rak płaskonabłonkowy zatoki szczękowej.

Grzesiek szybko otrząsnął się i poddał leczeniu. Trudna operacja eliminacji guza, radioterapia przyniosły ze sobą ból i cierpienie ale i nadzieją, że dzięki interwencji lekarzy skutecznie pozbył się intruza. Niestety na początku tego roku Grzegorz otrzymał kolejną druzgocąca diagnozę: w zatoce szczękowej wznowa, do tego przerzuty do płuc.
Był szok, niedowierzanie i łzy. Ale mój brat to urodzony wojownik – przyjął i to wyzwanie. Od lutego toczy kolejne bitwy – w Instytucie Onkologii w Warszawie przechodzi agresywną chemioterapię, której celem jest powstrzymanie rozrostu nowotworu. Nie poddaje się. Walczy.
Z podziwem patrzę, jak znosi ból każdego dnia i za wszelką cenę dąży do wyzdrowienia. Nie robi tego tylko dla siebie – samodzielnie wychowuje dwóch synów. Starszy, student drugiego roku, stara się być jego podporą, z drugiej strony sam tak bardzo go potrzebuje… Młodszy, 16-latek w trudnym okresie życia, jakim jest dojrzewanie, potrzebuje na co dzień troski i wparcia taty.

Mimo trudności Grzegorz robi wszystko, co w jego mocy, żeby wyzdrowieć. Jednak choroba, która trzyma go w swoich szponach od prawie roku ograniczyła znacznie jego możliwości finansowe. Leki, specjalistyczna żywność medyczna, fizjoterapia, zbliżająca się ciężka operacja usunięcia zatoki szczękowej, kości oczodołu i prawego oka oraz uzupełniająca ją operacja rekonstrukcji twarzoczaszki, która umożliwi mu powrót do aktywności zawodowej, wymagają znacznych nakładów finansowych. Ani mój brat, ani nasza rodzina nie jesteśmy w stanie sami temu sprostać.
Brat walczy z nowotworem nie tylko dla swoich synów. Na jego powrót czekają dzieci i nauczyciele ze szkoły podstawowej we Franciszkowie, czekają młodzi żeglarze z Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego w Iławie.
Ten, który dawał z siebie wszystko, żeby zaszczepić w młodych ludziach pasję i miłość do sportu i życia, potrzebuje teraz naszej pomocy. Grzegorz to najwytrwalszy wojownik, jakiego znam. Ma w sobie mnóstwo siły, wiem, że się nie podda, ale tej bitwy nie jest w stanie wygrać sam. Dlatego błagam Was o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie. Każde udostępnienie tego apelu, każde dobre słowo jest dla niego wsparciem i nadzieją.
Wesprzyjcie go proszę, aby jak najszybciej mógł znów swoją wiedzą, doświadczeniem i energią obdarować kolejne pokolenia! Będziemy wdzięczni za wszystko, co pozwoli mojemu bratu zrobić kolejny krok w drodze do zdrowia! Pomóżcie proszę!
Rodzina i Przyjaciele