Grzegorz Piskorski - main photo

Honorowy dawca krwi walczy o powrót do zdrowia – pomocy!

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Fundraiser started by:
Grzegorz Piskorski, 56 years old
Radomsko, łódzkie
Stan po wypadku - pęknięcie czaszki, wodogłowie, krwawienie wewnątrzczaszkowe, krwiak podtwardówkowy, złamania kości czaszki, niedowład
Starts on: 5 June 2020
Ends on: 8 March 2026
PLN 9,590(17.68%)
Still needed: PLN 44,666
DonateDonated by 209 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0068551
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Fundraiser goal: Intensywna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku

Fundraiser started by:
Grzegorz Piskorski, 56 years old
Radomsko, łódzkie
Stan po wypadku - pęknięcie czaszki, wodogłowie, krwawienie wewnątrzczaszkowe, krwiak podtwardówkowy, złamania kości czaszki, niedowład
Starts on: 5 June 2020
Ends on: 8 March 2026

Fundraiser description

Miłość mojego życia, troskliwy ojciec i wierny przyjaciel w nieszczęśliwym wypadku  we własnym domu niemal stracił życie. Do szpitala trafił w stanie krytycznym. Usłyszeliśmy, że nie ma dla niego już żadnej nadziei… 

Grzegorz Piskorski

W wyniku wypadku doszło do pęknięcia czaszki i wodogłowia. Diagnoza to urazowe krwawienie wewnątrz-czaszkowe, krwiak podtwardówkowy, krwawienia wtórne do stłuczenia mózgu, złamania kości czaszki i niedowład. Stan męża z dnia na dzień się pogarszał. – wdało się zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zakażenie gronowcem. Grzegorz stracił z nami kontakt, był nieprzytomny. Któregoś dnia przyszedł lekarz i powiedział, że nie ma już żadnej nadziei...

W międzyczasie szukaliśmy pomocy u różnych specjalistów. Po  konsultacji u jednego z profesorów dowiedzieliśmy się ze stan taty nie jest beznadziejny, tylko potrzebna jest jak najszybsza rehabilitacja i umieszczenie taty  w odpowiednim szpitalu. Niestety żaden szpital nie chciał taty przyjąć ze względu na infekcje i brak kontaktu. Zorganizowaliśmy terapię na własną rękę, w domu. To jednak było za mało...

Ostatnią deską ratunku był dla nas profesor, który specjalizuje się wybudzaniem ze śpiączki. Obiecał, że nam pomoże! Przyjął Grzegorza do swojej kliniki i powiedział, że postawi go na nogi. W naszych sercach zaświeciło znów słońce. To były najpiękniejsze słowa, jakie mogliśmy usłyszeć. Niestety koszty takiej rehabilitacji przewyższają nasze możliwości finansowe. 

Grzegorz Piskorski

Mąż zawsze pomagał innym Jako honorowy dawca krwi. Sam nigdy nie prosił o pomoc. Teraz robię to w jego imieniu. Nie mogę dalej patrzeć jak mój Grzegorz gaśnie... Nie jestem w stanie pomóc mu w żaden inny sposób, niż zebrać środki na rehabilitację.

Proszę, nie bądź obojętny. Pomóż nam...

Żona Grzegorza, Anna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 80
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Aga
    Aga
    Share
    PLN 100