Grzegorz Rutkowski - main photo

Z nieba boleśnie spadł na ziemię... Pilot Grzegorz potrzebuje naszej pomocy!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Rutkowski, 61 years old
Warszawa, mazowieckie
MSA-P - zanik wieloukładowy
Starts on: 19 July 2021
Ends on: 15 January 2024
PLN 219,007(82.35%)
Donated by 1635 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Rutkowski, 61 years old
Warszawa, mazowieckie
MSA-P - zanik wieloukładowy
Starts on: 19 July 2021
Ends on: 15 January 2024

Fundraiser description

Był pilotem, zawsze wolny, niezależny, odpowiedzialny – odpowiadał przecież za życie pasażerów swojego samolotu. Dziś choroba odbiera mu godność i samodzielność. Postępuje niesamowicie szybko, każdego dnia odbierając kolejne sprawności... W ciągu 3 lat uczyniła z Grzegorza osobę niepełnosprawną i zależną od innych. To musi być dla niego bardzo trudne... Bardzo proszę o pomoc dla mojego męża. Wciąż wierzymy w lepszą przyszłość!

Grzegorz z lotnictwem związany jest od 39 lat. Przeszedł wszystkie szczeble kariery w lotnictwie cywilnym. Aby móc latać nie wahał się pracować jako mechanik. Zdarzyło się także romantyczne pomieszkiwanie w hangarze na jednym z lotnisk ukochanego Śląska. Latał prawie na wszystkim: szybowce, samoloty, balony, śmigłowce, wreszcie ostatnie niemal 20 lat samoloty pasażerskie. Nagle, podstępnie, choroba spowodowała, że boleśnie spadł z nieba na ziemię. Póki starczyło mu sił oraz dzięki życzliwości swojego pracodawcy, pracował jeszcze w dziale jakości i bezpieczeństwa lotniczego. Niestety, obecnie, nawet to choroba uniemożliwiła...

Grzegorz choruje na MSA-P - tzw. parkinsonizm atypowy, w Polsce nazywany zanikiem wieloukładowym. Jest to choroba z obszaru chorób neurodegeneracyjnych, na którą w zasadzie nie ma leczenia. Brak dopaminy w mózgu powoduje zaburzenia działania wszystkich mięśni. Degradacji ulegają nie tylko chód, czy władza w rękach, ale również podnoszenie powiek, mówienie, przełykanie i praca wszystkich układów wewnętrznych. 

Po oswojeniu się z diagnozą zaczęliśmy szukać sposobu na zatrzymanie postępów choroby. Grzegorz jest bardzo dzielny i ostro walczy, ale ta walka jest niestety bardzo nierówna, a choroba coraz częściej zdobywa przewagę.

Na ten moment nie mamy żadnej nadziei na leczenie, program eksperymentalnego leczenia genetycznego w Polsce nie ma swojej kontynuacji. Kolejna nadzieja umarła.

Dlatego nasze codzienne wysiłki skupiają się obecnie na intensywnej pracy ze specjalistami (rehabilitanci, neurologopeda), aby jak najdłużej podtrzymywać sprawności codziennego funkcjonowania Grzegorza. Oczywiście wszystko realizujemy prywatnie, gdyż opieka państwowa w zasadzie nie istnieje. Koszty tego są znaczne, bez Waszego wsparcia realizacja tych wszystkich zadań byłaby niemożliwa. Całą rodziną jesteśmy wdzięczni za każdą przekazaną złotówkę na leczenie Grzegorza. Dzięki wsparciu mogę z większą odwagą sięgać po pomoc, nie zastanawiając się nad wyborem: chleb czy leczenie.

Wiem, że na świecie jest wielu dobrych ludzi, którzy są otwarci, aby nam pomóc. Grzegorz jest człowiekiem, który był bardzo towarzyski, opiekuńczy i bardzo lubiany przez innych. Nieugięty w dążeniu do celu. Zawsze profesjonalny, zawsze stawiający dobro innych przed swoim. Nigdy nie odmawiał nikomu pomocy, ale teraz on jej potrzebuje. Rehabilitacja i leczenie pociągają za sobą ogromne pieniądze. Proszę, w tej walce nie zostawiaj nas samych...

Joanna - żona Grzegorza


*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 150
  • Joanna
    Joanna
    Share
    PLN 2
  • Piotr
    Piotr
    Share
    PLN 1,500

    Dobrych Świąt Kochani. Grzesiu 3maj się.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 600
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500