Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Wypadek zniszczył życie taty i całej naszej rodziny! Pomóż nam je obudować!

Grzegorz Sakowski

Wypadek zniszczył życie taty i całej naszej rodziny! Pomóż nam je obudować!

21 670,20 zł ( 16.77% )
Still needed: 107 478,80 zł
Donated by 331 people

Donate via text

to 72365
Text 0103457
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now
Campaign goal:

Roczna rehabilitacja, dostosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Grzegorz Sakowski, 46 years
Wierzchlas, łódzkie
Stan po wypadku - uraz głowy, kręgosłupa szyjnego, rdzenia kręgowego, porażenie czterokończynowe, niewydolność oddechowa
Starts at: 30 November 2021
Ends at: 28 May 2022

Previous campaigns:

Grzegorz Sakowski
102 749,00 zł ( 101.24% )
1532 donors
17.12.2020 - 17.04.2021

Roczna intensywna rehabilitacja

102 749,00 zł ( 101.24% )

Roczna intensywna rehabilitacja

Campaign description

Od ponad dwóch lat trwa walka o zdrowie i życie mojego taty. 21 listopada 2019 roku wydarzył się dzień, który na zawsze położył się cieniem na naszym życiu. Nikt nie spodziewał się, że będzie to najgorsza data w historii całej naszej rodziny, a konsekwencje tego, co się stało, będziemy odczuwać do dziś...

Tamte chwile powracają do nas we wszystkich koszmarach, niezmiennie wywołując dreszcz przerażenia. Jak co dzień rano tata wyszedł z domu i pojechał do pracy. Pracował jako pomocnik lakiernika, był bardzo dobrym specjalistą. Dzień, który zaczął się jak każdy inny, zakończył się jednak tragicznie.

Tata do domu nie wrócił. W pracy zdarzył się straszny, tragiczny w skutkach wypadek. W trakcie wykonywania obowiązków służbowych przygniotła go tylna burta naczepy od samochodu ciężarowego. Ten moment zmienił życie całej naszej rodziny...

Grzegorz Sakowski

Jedna dramatyczna chwila sprawiła, że życie naszego taty niemal się skończyło.  Jedna sekunda, a później 3 miesiące na oddziale intensywnej terapii, 3 miesiące codziennej walki o życie… To były dla nas wszystkich straszne chwile. Tak minęły Święta, Sylwester, początek kolejnego roku. Codzienne czekanie na poprawę, której długo nie było. Rokowania były nieprzychylne, a strach o życie taty naprawdę paraliżujący... Pozostało nam się modlić i wierzyć w siłę taty. Zawsze był pomocny, pracowity, wspierający, troskliwy i czuły. 

Na początku 2020 roku tata wyszedł ze szpitala, jednak to nie oznaczało końca jego trudnej drogi, to właściwie początek... Konsekwencją wypadku jest czterokończynowy niedowład. Bez respiratora tata nie byłby w stanie oddychać. Chociaż żyjemy nadzieją, że stan taty wreszcie się poprawi, to los rzuca nam coraz to nowe przeszkody. Tata przeszedł zator płucny, bardzo niebezpieczny, jego życie wisiało na włosku...

Po wypadku taty znaleźliśmy się w tak dramatycznym momencie naszego życia, że musieliśmy poprosić o pomoc...  To dzięki Wam, ludziom o cudownych sercach, którzy podali nam pomocną dłoń w tym trudnym dla nas czasie, tata mógł pojechać do specjalistycznych ośrodków rehabilitacyjnych w Opolu, Mysłowicach oraz we Wrocławiu. Tata zaczął samodzielnie jeść oraz mówić, czuje się znacznie lepiej, poprawił się też jego stan psychiczny. Jednak wciąż jesteśmy na początku drogi, na której końcu mamy nadzieję zobaczyć sprawność.

Grzegorz Sakowski

Dzięki zebranym środkom i swojej ciężkiej pracy na przestrzeni ostatnich miesięcy tata poczynił spore postępy. Jest w stanie samodzielnie oddychać nawet przez kilka godzin. Rehabilitanci podkreślają, że osiąga również mikropostępy, jeśli chodzi o pracę mięśni. Jest pionizowany. Są to sygnały, które napawają nas radością i pozwalają wierzyć, że tata ma szansę powrotu do zdrowia. Niestety jednak do pełnej sprawności wciąż pozostaje bardzo długa i kręta droga. W związku musimy stworzyć  jeszcze jedną zbiórkę pieniędzy na dalszą rehabilitację.

Koszt leków i każdej godziny rehabilitacji jest dla nas ogromny... Tata jest teraz w domu, musimy też przebudować łazienkę w celu dostosowania jej do potrzeb osoby niepełnosprawnej, aby móc go umyć. Trzeba poszerzyć drzwi, zrobić uchwyty, dostosować ją do wymogów poruszania się na wózku. Chcemy też kupić wózek elektryczny, dzięki któremu tata zyskałby dużą swobodę w poruszaniu. To byłoby ogromnym udogodnieniem w codziennym funkcjonowaniu zarówno taty, jak i naszym, bo stałby się bardziej samodzielny.

Zarówno mama, ja, jak i mój młodszy brat chcemy zrobić wszystko, żeby tacie niczego nie zabrakło, jednak sami nie dajemy już rady… Mama opiekuje się tatą non stop, ja mam 19 lat, brat jest 2 lata młodszy i sami po prostu nigdy nie zdobędziemy tak ogromnych pieniędzy, by ratować naszego tatę. Dlatego w imieniu całej naszej rodziny – proszę z całego serca, pomóż nam!

- Kacper, syn Grzegorza

21 670,20 zł ( 16.77% )
Still needed: 107 478,80 zł
Donated by 331 people

Donate via text

to 72365
Text 0103457
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns