Grzegorz Spychalski - main photo

Po wypadku ledwie wiążemy koniec z końcem. Pomóżcie zwrócić mi sprawność i dawne życie!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup art. higienicznych i sprzętu

Fundraiser started by:
Grzegorz Spychalski, 39 years old
Nowy Wiec, pomorskie
Stan po urazie czaszkowo-mózgowym, kurczowe porażenie połowicze, krwotok nadtwardówkowy, ognisko malacji w prawej półkuli mózgu
Starts on: 3 November 2023
Ends on: 11 February 2026
PLN 6,259(9.19%)
Still needed: PLN 61,827
DonateDonated by 61 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0378802
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup art. higienicznych i sprzętu

Fundraiser started by:
Grzegorz Spychalski, 39 years old
Nowy Wiec, pomorskie
Stan po urazie czaszkowo-mózgowym, kurczowe porażenie połowicze, krwotok nadtwardówkowy, ognisko malacji w prawej półkuli mózgu
Starts on: 3 November 2023
Ends on: 11 February 2026

Fundraiser description

Do czasu wypadku byłem silnym i sprawnym człowiekiem. Codziennie chodziłem do pracy, miałem swoje plany i marzenia. Niestety, okazało się, że nic nie trwa wiecznie i wystarczy jeden nieszczęśliwy wypadek, by całkowicie odmienić życie człowieka…

Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Byłem wtedy w pracy i na skutek niefortunnego upadku uderzyłem się w głowę. Nie podejrzewałem, jak tragiczne w skutkach okaże się to wydarzenie. Głowa mocno mnie bolała i wyrósł guz. Wróciłem do domu i zanim zdążyłem wybrać się do lekarza – przewróciłem się i spadłem ze schodów. Okazało się, że doszło do pęknięcia i rozlania się guza.

Moja mama wezwała pogotowi i przewieziono mnie do szpitala, gdzie przeszedłem natychmiastową operację głowy. Zapadłem w śpiączkę. Stan był krytyczny, nie było nadziei. Rodzicom mówiono, że nie ma szans na moje przeżycie i powinni zacząć przyzwyczajać się do myśli o pożegnaniu.

Na szczęście stał się cud. Po 3 tygodniach wybudziłem się ze śpiączki, niestety w zupełnie nowej rzeczywistości. Nie mogłem się ruszać, usiąść czy zrobić czegokolwiek sam. Okazało się, że na wypadek spowodował u mnie kurczowe porażenie połowicze i znaczny stopień niepełnosprawności.

Grzegorz Spychalski

Od tego momentu z pracującego, samodzielnego człowieka stałem się osobą, która potrzebuje całodobowej opieki drugiej osoby. Tak wielu rzeczy nie jestem w stanie zrobić sam. Potrzebuję wsparcia innych przy wykonywaniu najbardziej podstawowych rzeczy – takich jak jedzenie, picie czy przy czynnościach higienicznych. Całościową opiekę nade mną sprawuje aktualnie mama – która nie może z tego powoduje pracować zarobkowo. 

Nie jestem w stanie opuścić mieszkania, mogę wykonać jedynie parę kroków przy wsparciu drugiego człowieka lub podpierając się kijem ortopedycznym. Lekarze mówią, że dzięki regularnej i nieprzerwanej rehabilitacji istnieje szansa na zwrócenie mi, choć częściowej, sprawności. Niestety, po moim wypadku ledwo wiążemy koniec z końcem. Liczymy każdą złotówkę i codziennie martwimy się, czy starczy nam na jedzenie i podstawowe artykuły higieniczne. Nie wiemy, czym będziemy grzać dom na zimę...

Mam szansę na odzyskanie chociaż częściowej sprawności. Mógłbym wtedy zacząć znowu pracować, moja mama także nie musiałaby spędzać całych dni na opiece nade mną. Proszę, pomóż mi odzyskać dawne życie. Pomóż mi wrócić do normalności. 

Grzegorz

Select a tag
Sort by
  • Koprowscy
    Koprowscy
    Share
    PLN 200

    Trzymamy kciuki

  • Paulina Kulczycka
    Paulina Kulczycka
    Share
    PLN 10

    Życzę dużo zdrówka

  • MagZaj
    MagZaj
    Share
    PLN 50

    Dużo Zdrowia ;)

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

    Będzie dobrze..

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 30