Halina Mazur - main photo

Nasza mama walczy o powrót do sprawności! Pomożesz?

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Halina Mazur, 69 years old
Gryfino
Niepęknięty tętniak lewej tętnicy środkowej mózgu w miejscu jej podziału, pooperacyjne porażenie prawostronne i zaburzenia afatyczne mowy
Starts on: 18 November 2025
Ends on: 19 May 2026
PLN 11,324(21.29%)
Still needed: PLN 41,868
DonateDonated by 149 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0866137
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0866137 Halina

Recurring donation

Regular support provides Halina a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Halina Mazur, 69 years old
Gryfino
Niepęknięty tętniak lewej tętnicy środkowej mózgu w miejscu jej podziału, pooperacyjne porażenie prawostronne i zaburzenia afatyczne mowy
Starts on: 18 November 2025
Ends on: 19 May 2026

Fundraiser description

Nasza mama Halina przez wiele lat pracowała w farmacji. Zawsze służyła pomocą nie tylko w aptece, ale także poza nią. Udzielała się charytatywnie, zwłaszcza gdy pomocy potrzebowały dzieci dotknięte różnymi przypadłościami. W każdym widziała przede wszystkim człowieka niezależnie od jego statusu życiowego, wieku, wyznania czy narodowości. Dziś to ona potrzebuje pomocy!

To był październik 2023 roku, zwykły jesienny dzień niezapowiadający nic niepokojącego. Mama miała rutynową kontrolę – tomografię komputerową głowy z kontrastem. Kilka dni później zadzwoniono z informacją, abyśmy zgłosiły się z mamą jak najszybciej do szpitala, w którym zostało wykonane badanie. W ten sam dzień pojechałyśmy i usłyszałyśmy wiadomość: tętniak lewej tętnicy środkowej mózgu. Byłyśmy przerażone...

Na CITO odbyła się konsultacja z neurochirurgiem. Podczas wizyty dostarczyłyśmy wyniki, płytkę i kazano nam oczekiwać na telefon. Po konsylium lekarze oddzwonili i zaproponowali dwie opcje: zostawić i obserwować z ryzykiem pęknięcia w każdym momencie lub operacja kraniotomii tj. otwarcie czaszki i zaklipsowanie tętniaka, ponieważ zabieg embolizy nie wchodził w grę ze względu na zaawansowaną miażdżycę

Mama zawsze dbała o swoje zdrowie, kontrolując się po diagnozie, którą usłyszała w 2020 roku (urotarialny rak pęcherza moczowego) nie zastanawiała się więc długo mówiąc "muszę to zrobić, bo inaczej umrę". Na 19 marca 2024 roku wyznaczono termin stawienia się do szpitala. Dzień później odbyła się operacja – tego dnia długo nie wymażemy z pamięci... Zabieg trwał 9 godzin. Nie spodziewałyśmy się, że od tego dnia tyle się zmieni.

Halina Mazur

Po operacji przewieziono mamę na salę intensywnego nadzoru, lekarze poprosili nas do gabinetu i wytłumaczyli jak przebiegła operacja i co się podczas niej wydarzyło. To, co usłyszałyśmy wywołało u nas szok i niedowierzanie... "Państwa mama doznała najprawdopodobniej udaru niedokrwiennego lewej półkuli w wyniku czego doznała afazji mieszanej" – co wiąże się z brakiem rozumienia mowy oraz jej nadawania, a także niedowładu połowiczego prawej strony!

15 dni spędziła na sali intensywnego nadzoru. 3 kwietnia została przewieziona do Szpitala Rehabilitacyjnego w Szczecinie i tam spędziła 16 tygodni, tyle ile przysługuje pacjentowi po udarze i co refunduje NFZ. Dzięki tej rehabilitacji mamę postawiono na nogi, jednak nie jest to jeszcze prawidłowy chód, jaki jest u osób zdrowych, ręka niestety nie powróciła do dnia dzisiejszego.

Końcem lipca mama zakończyła rehabilitację i zabraliśmy ją do domu. Lekarze na wizytach kontrolnych stwierdzili w skali NIHSS 2/5 niesprawność ręki. Na domiar złego 7 sierpnia 2024 roku dostała ataku uogólnionego epilepsji. Zabrana została karetką do szpitala, a następnego dnia przywieziono z powrotem do domu i kazano obserwować czy leki działają.

Mama była już na kilku turnusach rehabilitacyjnych pokrytych z funduszy NFZ jak i naszych oszczędności, podczas których wracała małymi krokami do dnia sprzed operacji. Przyjeżdża rehabilitant prywatnie,do tego również ma zajęcia ambulatoryjne z fizjoterapeutą. Rehabilitacja jest niestety droga ponieważ koszt 1 turnusu rehabilitacji neurologocznej,bo taką musi mama mieć, prywatnie przekracza kwotę 15 000 zł za 14 dni pobytu.  Jednakże widzimy,że jest znacząca poprawa po obecności w tym ośrodku dlatego też czekamy na kolejny termin i prosimy o pomoc.

Na co dzień także wykonujemy ćwiczenia ruchowe, pod kątem komunikacji ćwiczymy rozumienie mowy, nabywanie jej, ćwiczenia funkcji poznawczych. Niestety to nie wystarcza... Dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc, dzięki której zwiększą się szanse na powrót naszej kochanej mamy do normalnego funkcjonowania sprzed operacji. Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się uzbierać środki na jej dalsze leczenie i rehabilitację. Za każdy odruch serca z góry bardzo dziękujemy!

Córki Haliny

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Pełnosprawni - Restauracja Boho
    Pełnosprawni - Restauracja Boho
    Share
    PLN 1,600
  • Angelika Zaręba
    Angelika Zaręba
    Share
    PLN 100
  • M. Kubis
    M. Kubis
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • juskot
    juskot
    Share
    PLN 100