Hania, Julia i Sylwia Bogdanowicz - main photo

MPD u Hani, stwardnienie rozsiane u Julii, nieudany przeszczep nerki u ich mamy... Pomóż przetrwać tej rodzinie!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Hania, Julia i Sylwia Bogdanowicz, 23 years old, 14 years old
Biłgoraj, lubelskie
Hanna: mózgowe porażenie dziecięce, padaczka objawowa z napadami polimorficznymi, opóźnienie rozwoju psychoruchowego; Sylwia: przewlekłą niewydolność nerek, stan po przeszczepie nerki, toczeń układowy, nadciśnienie; Julia: stwardnienie rozsiane
Starts on: 15 April 2026
Ends on: 16 July 2026
PLN 5,572(10.48%)
Still needed: PLN 47,620
DonateDonated by 85 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0073783
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0073783 Bogdanowicz

Recurring donation

3 monthly supporters
Regular support provides Hanna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • M...
    M...has been supporting for 1 month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Hania, Julia i Sylwia Bogdanowicz, 23 years old, 14 years old
Biłgoraj, lubelskie
Hanna: mózgowe porażenie dziecięce, padaczka objawowa z napadami polimorficznymi, opóźnienie rozwoju psychoruchowego; Sylwia: przewlekłą niewydolność nerek, stan po przeszczepie nerki, toczeń układowy, nadciśnienie; Julia: stwardnienie rozsiane
Starts on: 15 April 2026
Ends on: 16 July 2026

Fundraiser description

Hania urodziła się przez cesarskie cięcie z wagą 480 gramów! W zastraszającym tempie spadła do 430 g. Zobaczyłam ją dopiero w 4. dobie, ponieważ sama byłam w złym stanie. Moja córeczka miała wszystkie możliwe powikłania wcześniacze: problemy z płucami, serduszkiem, układem krzepnięcia, układem trawienia i wiele innych....

I teraz napiszę coś, co zbulwersuje wiele osób, ale myślę, że mamy, które to przeżyły, zrozumieją – przez te cztery doby, kiedy nie widziałam Hani, a tylko dostawałam znikome wiadomości (i to niekoniecznie te najlepsze) myślałam sobie: ''Boże, zabierz do siebie to maleństwo, żeby nie musiało się męczyć". Jednak kiedy tylko mąż mnie zawiózł do córeczki i ją zobaczyłam – taką malutką, bezradną i podłączoną do tych wszystkich sprzętów, a jednak dzielną i walczącą o każdy oddech, moje myśli były już inne: ''Boże, jaka by nie była, pozwól jej żyć...". I Bóg wysłuchał nas. Hania przeżyła. 

Hanna Bogdanowicz

Obeszło się bez operacji serduszka, które w cudowny sposób samoczynnie zaczęło działać. Hania dała radę też bez operacji jelitek. Wszystko zaczęło pracować! Obecnie Hania walczy z padaczką i porażeniem mózgowym. Dzięki pomocy wspaniałych Darczyńców przeszliśmy też przeszczepy komórek macierzystych, po których widzieliśmy ogromne postępy!

Hania mimo licznych przeciwności losu i niemocy jej ciała jest bardzo wesołą i pogodną  dziewczynką. Ale wciąż wymaga stałej rehabilitacji, która również jest kosztowna. Jako rodzice staramy się regularnie zapewnić jej niezbędny sprzęt oraz rehabilitację, bo to właśnie one sprawiają, że jej stan się nie pogarsza. Jednak koszty przekraczają nasze codzienne możliwości.

Hanna Bogdanowicz

Niestety cała nasza rodzina jest chora. U mojego męża lekarze wykryli nowotwór. Ja podczas ciąży z Hanią zachorowałam na tocznia, przeszłam też zawały sercaPo przeszczepie nerki dostałam sepsy i nową, zainfekowaną nerkę lekarze musieli usunąć. Aktualnie kilka razy w tygodniu jeżdżę do szpitala na dializy. 

W dodatku okazało się, że starsza siostra Hani również jest poważnie chora... Lekarze zdiagnozowali u niej stwardnienie rozsiane. Kiedy się o tym dowiedziałam, nie mogłam uwierzyć. Aktualnie przyjmuje leki, które na szczęście są refundowane, ale nie wiem, dlaczego los postanowił napisać dla naszej rodziny tak bolesny scenariusz. Nie rozumiem tego...

Na leczenie, dojazdy do specjalistów, sprzęty rehabilitacyjne idą olbrzymie sumy. Zależy nam na zajęciach z logopedą i rehabilitacji, zwłaszcza że Hania rośnie i ciężko jest nam ją przenosić. Niestety sami nie jesteśmy w stanie tego opłacić. Bardzo prosimy Cię o pomoc!

Sylwia, mama Hani

Hanna Bogdanowicz

➡️ Obserwuj Hanię na Facebook'u (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Ewa
    Ewa
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • EZ
    EZ
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Marzena
    Marzena
    Share
    PLN 200