
Wada serduszka, białaczka, zatrzymanie krążenia... Haneczka już 3 razy musiała pokonać śmierć❗️Pomóż w walce o naszą ukochaną córeczkę❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
W historię Haneczki trudno uwierzyć... W końcu ile razy maleńkie dziecko może walczyć ze śmiercią? Wszystko zaczęło się, gdy w ciąży dowiedzieliśmy się, że Hania urodzi się z poważną wadą serca – HLHS. Dwa tygodnie po porodzie przeszła pierwszą, ratującą życie operację kardiochirurgiczną.
Zaledwie 5 miesięcy później wróciliśmy do szpitala z powodu gorączki, wymiotów i biegunki. Po wykonaniu badań okazało się, że naszą dziewczynkę zaatakowała BIAŁACZKA!

Natychmiast wdrożono leczenie – ciężką chemioterapię, a później przeprowadzono przeszczep szpiku. Minęło kilka miesięcy i kiedy już myśleliśmy, że jesteśmy na ostatniej prostej, spotkało nas najgorsze... W lipcu 2025 roku trafiliśmy do szpitala z niepokojącymi objawami – osłabieniem, biegunką i gorączką. W organizmie Hani wykryto bakterię, która powoduje zapalenie jelit!
Pomimo wdrożonej antybiotykoterapii stan córeczki się pogarszał. 22 lipca serce naszej córeczki się zatrzymało! Reanimacja trwała 20 minut i na szczęście udało się Hanię odratować. Niestety, doszło do niedotlenienia i dziś mierzymy się z jego okrutnymi konsekwencjami...

Zatrzymanie akcji serca i niedotlenienie sprawiło, że rozwój Hani się cofnął! Dziś zmaga się z niedowładem czterokończynowym i padaczką! W przyszłości czeka nas także druga operacja serca. Kroki milowe, które córeczka osiągnęła przed tragedią, zniknęły – Hania nie wodziła wzrokiem, do dziś nie mówi, nie utrzymuje główki, nie potrafi siedzieć ani wziąć czegoś do ręki. Regres jest przytłaczający!
Naszą jedyną nadzieją jest to, że Hania jest jeszcze mała, a w tym wieku neuroplastyczność mózgu jest bardzo wysoka. Niestety, choć mijają kolejne miesiące, to ze względów neurologicznych lekarze wciąż wstrzymują się z operacją serduszka. Dlatego tak ważne jest, żeby Hania nadal otrzymywała niezbędną codzienną rehabilitację oraz brała udział w turnusach rehabilitacyjnych.

Mimo że sytuacja wciąż jest bardzo trudna, to od ostatniej zbiórki Hania zrobiła ogromne postępy. Zaczęła jeść buźką, jednak nadal jest dokarmiana sondą. Uśmiecha się do nas, wodzi wzrokiem, jest bardziej kontaktowa. Choć nie mówi, to często wydaje odgłosy, żeby się z nami komunikować na tyle, na ile potrafi. Gdy włoży się jakiś przedmiot w jej maleńką piąstkę, to potrafi go utrzymać. Rusza rączkami, nóżkami, potrafi usiedzieć z podparciem i cały czas ją pionizujemy. Ona naprawdę codziennie walczy całą sobą.
Dlatego dziś nie tylko dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie, ale także prosimy: bądźcie z nami dalej! Haneczka jest jeszcze maluszkiem i to właśnie dziś mamy szansę wywalczyć najwięcej. Wierzymy, że wspólnymi siłami uda się nam dać jej szansę na szczęśliwe dzieciństwo i samodzielną przyszłość!
Ewa i Zenon, rodzice Haneczki
