
Od miłości do nadziei – walka o zdrowie naszej Hani! Prosimy o wsparcie!
Fundraiser goal: Wieloletnie leczenie, rehabilitacja, transport i specjalistyczna edukacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Wieloletnie leczenie, rehabilitacja, transport i specjalistyczna edukacja
Fundraiser description
Od samej miłości Hania nie wyzdrowieje – choć każdego dnia otaczamy ją czułością i troską, to nie wystarczy. Nasza córeczka przyszła na świat z poważnymi wadami i od tej chwili rozpoczęła się nasza wspólna walka o jej zdrowie.
Hania to nasza piąta córeczka. Miała być zdrowa, jak jej rodzeństwo. Gdy ją ujrzeliśmy po raz pierwszy, obok radości pojawił się strach – jej rączki i nóżki były powykręcane. Diagnoza: artrogrypoza. Potem przyszły kolejne – padaczka lekooporna w postaci zespołu Westa oraz wada mózgu. Nasze maleństwo cierpiało, a my razem z nią. Lekarze rozkładali ręce, a my nie wiedzieliśmy, dokąd się zwrócić. Bezradność rodzica to jedno z najboleśniejszych doświadczeń.

Już pierwszego dnia życia Hania miała założone gipsy na nóżki. Płakała niemal bez przerwy, a my płakaliśmy z nią. Potem zaczęły się ataki padaczki – najpierw kilka razy dziennie, później kilkanaście. Przez sześć tygodni trwało dobieranie leków, w czasie których jej rozwój całkowicie się zatrzymał. Każdy atak cofał wszystko, co udało się wypracować.
Miała wtedy zaledwie kilka miesięcy. Nie mówiła, nie komunikowała się, nie podnosiła główki. Z czasem pojawiły się drobne postępy – pierwszy świadomy dotyk, przełożenie przedmiotu z jednej rączki do drugiej. Gdy miała 4 latka, nie potrafiła się obrócić, usiąść, stać. Dziś Hania ma 10 lat i choć nadal zmaga się z poważną niepełnosprawnością, widzimy ogromne zmiany, które dają nadzieję.

Reaguje na swoje imię, nawiązuje kontakt wzrokowy, więcej się uśmiecha, wokalizuje. W przedszkolu korzystała ze stabilizatora, który pomógł jej w pionizacji. Zwiększył się zakres ruchu rączek i poprawiła stabilizacja tułowia – nasza dziewczynka coraz chętniej siada i bawi się. Ukończyła przedszkole specjalistyczne i rozpoczęła naukę w szkole specjalnej. Przeszła dwie operacje stóp w Otwocku. Codziennie walczy – o kolejne ruchy, gesty, dźwięki.
Ma 5-cioro rodzeństwa – 4 starsze siostry i młodszego brata. Życie z niepełnosprawnym dzieckiem to codzienne wyzwania i wydatki – na sprzęt, rehabilitację, środki higieniczne. Mimo trudności nie poddajemy się, bo wiemy, że tylko intensywna rehabilitacja daje Hani szansę na lepsze funkcjonowanie.
Już nie raz pomogli nam ludzie o wielkich sercach. Dziś znowu musimy prosić o wsparcie. Prosimy – wesprzyjcie nas w tej nierównej walce, byśmy mogli zapewnić córeczce dalszą rehabilitację i potrzebny sprzęt. Dla rodzica nie ma gorszego widoku niż cierpienie własnego dziecka. Zrobimy wszystko, by było go jak najmniej.
Rodzice Hani
Łukasz JasińskiPLN 20
Łukasz JasińskiPLN 20
Łukasz JasińskiPLN 20
Łukasz JasińskiPLN 20