Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zagrzybione mieszkanie wyniszczało chorą Hanię! Prosimy o pomoc!

Hania Pieczeńczyk

Zagrzybione mieszkanie wyniszczało chorą Hanię! Prosimy o pomoc!

87 211,49 zł
Wsparło 676 osób

Donate via SMS

Phone number 72365
Content 0084855
2,46 zł (including VAT)
Send SMS now
Goal:

Pomoc społeczna

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Hania Pieczeńczyk, 5 years
Wrocław, dolnośląskie
Mukowiscydoza
Starts at: 26 March 2021

Description

Hania od urodzenia zmaga się z  mukowiscydozą. Choroba atakuje nie tylko płuca, ale i wiele innych narządów wewnętrznych (powoduje m.in. niewydolność trzustki). Na świecie pojawiają się leki, które dają nadzieję na dłuższe i lepsze życie, jednak są to wydatki wielomilionowe. Ja – mama Hani – proszę Was o coś bardziej przyziemnego, realnego. O możliwość stworzenia domu, w którym nie ma pleśni. 

Córeczka jest energicznym dzieckiem, które uwielbia chodzić na spacery z hulajnogą. Każdego dnia Hania chce wyjść z domu, jednak bardzo często jest to niemożliwe, gdyż infekcje dróg oddechowych powracają zbyt często i niemal zawsze kończy się to następnym pobytem w szpitalu oraz kolejnymi antybiotykami.

Hania Pieczeńczyk

Choroba jest ciężka i nieuleczalna, a walka z nią każdego dnia pochłania wiele godzin, na szczęście da się z nią żyć. Niestety, rozrastający się na ścianach grzyb każdego dnia utrudniał walkę z chorobą. Niemal każda noc była nieprzespana, pełna kaszlu, wymiotów i płaczu. Niemal każda, gdyż po szpitalnym wyleczeniu było dobrze jedynie przez chwilę. Była to ewidentnie wina pleśni, gdyż Hania kilkukrotnie miała możliwość pomieszkać przez jakiś czas w suchym mieszkaniu i absolutnie każda noc była pięknie przespana. Niestety, z dniem powrotu do zagrzybionego domu, spokojne noce odchodziły w niepamięć. Wielokrotnie była podejmowana próba pozbycia się pleśni, która za każdym razem pochłaniała wszystkie oszczędności, a i tak po krótkim czasie powracała. Musiałam podjąć ryzykowne kroki, mieszkanie zostało sprzedane, dziś mieszkam u siostry i utrzymujemy się jedynie z zasiłków, gdyż nie mam możliwości pójścia do pracy. 

Hania Pieczeńczyk

Na szczęście tli się iskierka nadziei. Dostałam w tym roku darowiznę - połowę rodzinnego domu na wsi i z tego tytułu, na chwilę obecną możemy zamieszkać jedynie na strychu. Jednak wiąże się to z ogromnym wydatkiem, gdyż konieczna jest wymiana przeszło 100-letniego dachu. Jestem świadoma, że to jest tylko początek i po wymianie dachu czeka mnie jeszcze dużo pracy. Jest mi niezmiernie trudno prosić kogokolwiek o pomoc, ale zdecydowałam się na taki krok, gdyż robię to dla mojej chorej córeczki Hani, która nie powinna spędzić ani jednego dnia w warunkach, w jakich mieszka od urodzenia.

Od lat szukałam pomocy (chociażby w sprawie mieszkania zastępczego), lecz jej nie otrzymałam. Teraz jest nadzieja, że w końcu zabiorę Hanię z tego zgrzybiałego mieszkania raz na zawsze i zaczniemy lepsze życie, z przespanymi nocami oraz rzadszymi pobytami w szpitalu. To może udać się jedynie z Waszą pomocą, z pomocą ludzi o dobrych sercach. I o taką pomoc, bardzo mocno Was proszę, w imieniu swoim, jak i mojej córeczki Hani.

Ania, mama Hani

87 211,49 zł
Wsparło 676 osób

Donate via SMS

Phone number 72365
Content 0084855
2,46 zł (including VAT)
Send SMS now

Help me to promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns