
Zaczęło się od kontuzji nogi. Dzień przed Wigilią przyszła diagnoza – KOSTNIAKOMIĘSAK. Ratuj życie 13-letniej Hani❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
W październiku 2025 r. nasza córka dostała kontuzji podczas gry w siatkówkę. Utykała w bardzo specyficzny sposób, potem zaczęły się problemy z biodrem. Trwało to około miesiąca, aż w końcu pojechaliśmy na rentgen. Wyniki zmroziły nam krew w żyłach.
Wstępna diagnoza – nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej prawego biodra. Natychmiast zlecono tomograf. To wszystko działo się w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Zamiast cieszyć się rodzinną atmosferą i pakować prezenty pod choinkę my drżeliśmy ze strachu.
Od razu po Świętach wróciliśmy z wynikami do pediatry. Mieliśmy nadzieję, że wszystko zakończy się na tomografie, ale gdy tylko lekarz spojrzał na leżące przed nim wyniki… już wiedział. W styczniu dostaliśmy potwierdzenie – zaawansowany kostniakomięsak miednicy po stronie prawej.
Pod koniec stycznia Hania zaczęła chemioterapię. Następnie musiała przejść operację ratującą jej nogę. Guz był wielkości kokosa! To cud, że podczas zabiegu nie zostały uszkodzone żadne nerwy. Niestety, to nie koniec tej historii. Walka o życie naszej córki trwa. W tej chorobie nie da się zaplanować jutra – nigdy nie wiadomo, kiedy znów trzeba będzie natychmiast ruszyć w drogę.

Na początku sierpnia Hania trafiła do szpitala. Dostała wysokiej gorączki i krwotoku z nosa. Leukocyty drastycznie spadły, nigdy nie były aż tak niskie. Nasza córeczka walczy dzielnie, ale w tej chwili jest strasznie osłabiona. Martwimy się, co będzie dalej, ale wspieramy ją z całych sił.
Hania musi wygrać. W domu czeka na nią jej siostra bliźniaczka. Obie nasze córeczki cierpią. Są rozdzielone, ale Zosia jest przy Hani tak często, jak to możliwe. My również staramy się być przy niej zawsze, gdy nas potrzebuje. Wierzymy, że ostatecznie wszystko będzie dobrze.
Teraz chcemy skupić całą swoją uwagę na Hani, wspólnie przeżywać każdy dzień i być razem podczas kolejnych etapów leczenia. Środki finansowe nie mogą stanąć nam na przeszkodzie, dlatego zwracamy się do Was z gorącą prośbą o wsparcie.
Każda wpłata to dla naszej rodziny większy spokój. To szansa na rehabilitację, dojazdy do specjalistów i zapewnienie Hani wszystkiego, czego będzie potrzebowała na drodze do powrotu do zdrowia. Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Wasze wsparcie daje naszej rodzinie coś bezcennego – poczucie, że w tej walce nie jesteśmy sami.
Rodzice Hani