Money box

Zbiórka dla Marcina

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Angelika Kaczoruk

 

Sylwia żona Marcina

"Do tej pory nasza rodzina nie miała powodów do zmartwień. Żyliśmy, jak każda zwykła rodzina. Do czasu, kiedy poszłam na profilaktyczne wyniki. Lekarze wykrykli w mojej piersi guzki. Najgorsze obawy się ziściły - to był rak. Myślałam wtedy, że nic gorszego nas nie spotka. Przeszłam operację i zaczęłam chemioterapię. W czasie mojego leczenia otrzymałam cios prosto w serce. Marcin zadzwonił do mnie, że strasznie boli go głowa. Pojechałam po niego i zabrałam go  do domu. Ledwo dojechaliśmy stan Marcina się pogorszył. W stanie krytycznym został zabrany do szpitala i musiał przejść natychmiastową operację, ponieważ doznał w pracy urazu głowy. Lekarze nie dawali mu żadnych szans! Nie wiedzieli, czy się w ogóle wybudzi i czy będzie mógł normalnie funkcjonować. Kilka dni później musiał przejść dodatkowy zabieg, usunięcia części kości czaszki, aby zrobić miejsce na narastający obrzęk mózgu. Po tym zabiegu jego głowa uległa zniekształceniu.

W tej chwili Marcin przebywa na oddziale rehabilitacyjnym. Każdy dzień jest dla niego niemałym wyzwaniem. Musi nauczyć się wszystkiego od nowa. Jego stan wymaga specjalistycznych zabiegów, których szpital nie może zapewnić. Sama jeżdżę na chemioterapię, a w domu czeka na nas nasza ukochana córka. Marcin musi do nas wrócić, potrzebujemy go jak nigdy. Dlatego, aby miał szansę musi pojechać do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie będzie mógł odzyskać zdrowie. Taki pobyt kosztuje ogromne pieniądze, których nie mamy. Dlatego z całego serca proszę cię o pomoc."

PLN 1,010GOAL: PLN 1,500
Donated by 21 people

All funds accumulated in the money box are transferred
directly
to the target fundraiser:

Angelika Kaczoruk

 

Sylwia żona Marcina

"Do tej pory nasza rodzina nie miała powodów do zmartwień. Żyliśmy, jak każda zwykła rodzina. Do czasu, kiedy poszłam na profilaktyczne wyniki. Lekarze wykrykli w mojej piersi guzki. Najgorsze obawy się ziściły - to był rak. Myślałam wtedy, że nic gorszego nas nie spotka. Przeszłam operację i zaczęłam chemioterapię. W czasie mojego leczenia otrzymałam cios prosto w serce. Marcin zadzwonił do mnie, że strasznie boli go głowa. Pojechałam po niego i zabrałam go  do domu. Ledwo dojechaliśmy stan Marcina się pogorszył. W stanie krytycznym został zabrany do szpitala i musiał przejść natychmiastową operację, ponieważ doznał w pracy urazu głowy. Lekarze nie dawali mu żadnych szans! Nie wiedzieli, czy się w ogóle wybudzi i czy będzie mógł normalnie funkcjonować. Kilka dni później musiał przejść dodatkowy zabieg, usunięcia części kości czaszki, aby zrobić miejsce na narastający obrzęk mózgu. Po tym zabiegu jego głowa uległa zniekształceniu.

W tej chwili Marcin przebywa na oddziale rehabilitacyjnym. Każdy dzień jest dla niego niemałym wyzwaniem. Musi nauczyć się wszystkiego od nowa. Jego stan wymaga specjalistycznych zabiegów, których szpital nie może zapewnić. Sama jeżdżę na chemioterapię, a w domu czeka na nas nasza ukochana córka. Marcin musi do nas wrócić, potrzebujemy go jak nigdy. Dlatego, aby miał szansę musi pojechać do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie będzie mógł odzyskać zdrowie. Taki pobyt kosztuje ogromne pieniądze, których nie mamy. Dlatego z całego serca proszę cię o pomoc."

Donations

Sort by
  • Monika Prokop
    Monika Prokop
    Share
    PLN 10
  • Angelika
    Angelika
    Share
    PLN 25

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin

  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 130
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 70
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100