

Ida miała nie przeżyć porodu... Dzisiaj jest wśród nas i potrzebuje wsparcia w swojej walce❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Ida urodziła się 6 listopada 2022 roku w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Przyszła na świat z wadą genetyczną, trisomią 18 chromosomu, inaczej Zespołem Edwardsa. Córeczka miała nie dożyć porodu, byliśmy przerażeni...
Dowiedziałam się o wadzie w 7 miesiącu ciąży i zostałam poinformowana na konsultacji z lekarzem, że na 90% dziecko nie dożyje porodu. Aż 90% dzieci z tą wadą umiera.
Następną przykrą wiadomością było to, iż muszę urodzić się w sposób naturalny żywą lub martwą... Podczas 11-godzinnego porodu, Idunia zablokowała się kanale rodnym. Lekarz dopiero wtedy postanowił o porodzie przez cesarskie cięcie — jednocześnie informując nas, że dziecko już nie żyje.
Los jednak zdecydował inaczej i po około 10 minutach usłyszeliśmy krzyk. Córeczkę zabrano na oddział intensywnej terapii, gdzie przebywała prawie dwa tygodnie. Właściwie nikt nie dawał nam szansy na przeżycie Idy. To były tragiczne chwile...

Miała skoki saturacji, podłączona była pod tlen, w dodatku wdarła się infekcja. Pomimo tych trudów dała radę i dalej żyje! Po tym okresie zabraliśmy Igę do hospicjum Gajusz w Łodzi gdzie pod opieką lekarzy i specjalistów byliśmy szkoleni, aby zabrać córkę do domu.
Po 1,5 tygodnia zostaliśmy przetransportowani do domu. Robimy na co dzień wszystko, aby poprawić córeczce komfort życia. Niestety na drodze stają ogromne pieniądze...
Większość zajęć i wizyt u specjalistów nie jest refundowana przez NFZ. Korzystamy prywatnie z zajęć raz w tygodniu u neurologopedy, dzięki czemu Ida robi postępy w jedzeniu buzią.

Ponadto córka ma nie do końca sprawne rączki i uczęszcza na rehabilitację, żeby poprawić napięcie mięśniowe. Dzięki opiece specjalistów i rodziny Ida funkcjonuje już bez tlenu i ma prawidłową saturację.
Nasza codzienność to walka o sprawność i zdrowie naszego dziecka. To też olbrzymie koszty, których sami nie opłacimy... Dziękujemy bardzo, jeżeli przeczytaliście Państwo zbiórkę i poświęciliście na to cenny czas...
Prosimy o wsparcie naszej codzienności i małej, walecznej Idy!
Rodzice