
Samotna matka i ciężko chory synek❗️Pomóż Igorkowi i jego mamie w ich dramatycznej walce!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Fundraiser description
Jestem samotną matką, która stanęła wobec największej tragedii, jaka może spotkać człowieka - choroby własnego dziecka. Igor, mój synek, jest niepełnosprawny. Każdy dzień to walka... Sama go wychowuję, ledwo wiążąc koniec z końcem, nasza sytuacja jest dramatyczna. Jestem pod ścianą, dlatego ja nie proszę, ale błagam o pomoc...
29 września 2020 roku spełniło się moje marzenie - na świat przyszedł Igorek, mój synek. Niestety, zamiast rzeczywistości jak z bajki czekał nas koszmar. Szybko okazało się, że Igorek jest ciężko chory, a los oszczędził mu tego, co najważniejsze - zdrowia.

Igor ma wrodzoną cytomegalię. Ten okropny wirus uszkadza mu ośrodkowy układ nerwowy, wątrobę, wzrok i słuch... Spowodował również wzmożone napięcie mięśniowe, czterokończynowe porażenie oraz liczne zwapnienia w mózgu. Maluszek urodził się w 40. tygodniu ciąży z niską masą urodzeniową. Ważył zaledwie 2300 gramów, potem waga spadła do 2100 gramów. Przeszedł również żółtaczkę...
Po narodzinach Igora przeżyłam trudne chwile... Synek ma wodogłowie i małogłowie. Nie mogłam pogodzić się z tym, że czeka go tak trudne życie. Wiedziałam, że zrobię wszystko, żeby pomóc mojemu maleństwu. Niestety Igor ma tylko mnie...

Później okazało się, że synka czeka długie leczenie. Jestem osobą zarabiającą najniższą krajową. Leczenie cytomegalii trwało pół roku, a koszt jednej buteleczki leku to ponad tysiąc złotych miesięcznie. Lek jest trudno dostępny. Leczenie wymagało comiesięcznej hospitalizacji w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W całej Polsce jest dostępnych zaledwie 20 opakowań leku, który ratuje życie mojemu synkowi i zatrzymuje rozwój wirusa.
Wirus CMV jest obecnie w stanie uśpienia (nieaktywny), ale długo nie nacieszyliśmy się zdrowiem Igora... W maju 2021 stwierdzono u niego padaczkę lekooporną (zespół Westa). To był kolejny cios... Igor obecnie jest leczony dwoma preparatami, ale ataki nie ustępowały, a wręcz się nasiliły. Tak ciężko patrzeć na to, jak Twoje dziecko cierpi, jak jest bezsilne wobec kolejnego ataku padaczki, choroby, która zabiera je i szarpie małym ciałem...
Ilość ataków zmniejszyło podawanie olejku CBD. Buteleczka na miesiąc to koszt ponad 100 złotych... Igor przez padaczkę zatrzymał się w rozwoju, nie siada, nie wodzi wzrokiem i nie łapie kontaktu wzrokowego, nic nie rozumie. Moje dziecko potrzebuje stałej rehabilitacji. To dla niego jedyna szansa na to, żeby kiedykolwiek się mógł rozwijać.

Jestem samotną matką zmagającą się z depresją... Ojciec dziecka nie płaci alimentów i nie pomaga. Jest nam ciężko. Rehabilitacja na NFZ to 1 turnus na 3 miesiące z uwagi na kolejki. Prywatna rehabilitacja jest dość kosztowna, ale stopniowo przynosi efekty. Żyjemy z pieniędzy z MOPSu - świadczenie pielęgnacyjne, zasiłek oraz 500+ to wszystko, co mamy. Igor posiada świadczenie "za życiem" oraz orzeczenie o niepełnosprawności.
Sam koszt rehabilitacji domowej to około 2000 zł miesięcznie. Potrzebujemy również ortez na nóżki, żeby Igor zaczął kiedyś stawiać pierwsze kroki. Muszę kupić olejki CBD, leki... Skąd na to brać pieniądze? Nie starcza nam na życie. Coraz częściej płaczę... Jestem z Igorkiem sama, sama go wychowuję i utrzymuję.
Błagam o wsparcie dla mojego dziecka, bo jestem pod ścianą! Dajmy mu szansę na dobre życie.
- PLN X
Donation made via money box Na turnus rehabilitacyjny
- PLN X
Donation made via money box Na turnus rehabilitacyjny
- PLN X
Donation made via money box Na turnus rehabilitacyjny
- PLN X
Donation made via money box Na turnus rehabilitacyjny
- DARIUSZ RYBAKPLN 536
TRZYMAJ SIĘ IGOR CAŁE ŻYCIE PRZED TOBĄ
- Anonymous donationPLN 50