

Uwięziony w pułapce autyzmu - pomagamy Igorowi
Fundraiser goal: Oprogramowanie do komunikacji wspomagającej i alternatywnej, rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Oprogramowanie do komunikacji wspomagającej i alternatywnej, rehabilitacja
Fundraiser description
Niedawno Igorek skończył sześć lat. Gdy się urodził, absolutnie nic nie wskazywało na to, że dziś będzie wymagał wielospecjalistycznej opieki i terapii. Jednak autyzmu nie diagnozuje się w ciąży ani zaraz po urodzeniu. Był rozkosznym bobasem, który w niczym nie różnił się od innych małych dzieci. Im był starszy, tym robiło się coraz trudniej…
Moje obawy zaczęło wzbudzać zachowanie Igorka. Gdy inne dzieci zaczynały mówić, bawić się różnymi zabawkami i bawić się ze sobą - u mojego synka było odwrotnie. Rozpoczęło się jeżdżenie po lekarzach i poradniach. Wkrótce postawiono długą diagnozę obejmującą całościowe zaburzenie rozwoju oraz niepełnosprawność intelektualną. Autyzm zdeterminował jego rozwój i skierował na inne tory. Igor nie potrafi mówić, ma problemy z koncentracją, a jego uwaga jest krótka i bardzo przerzutna. Ma swoje ulubione zabawki, ale nie dąży do tego, żeby bawić się nimi z innymi dziećmi. Gdy jego rówieśnicy ganiają się w berka, on po prostu biega nie rozumiejąc do końca tego, co się dzieje.
Autyzm wpływa na rozwój społeczny. Niestety, osoby ze spektrum często nie rozumieją zachowań ludzi ani norm społecznych. Kiedy Igor nie potrafi sobie poradzić, potrafi kogoś uderzyć, pociągnąć za włosy albo bardzo napiąć całe ciało. Wiem, że takie zachowania nie są akceptowane - nie wynikają one jednak z chęci zranienia kogoś, lecz potrzeby obrony przed sytuacjami, których nie jest w stanie ogarnąć. Świat jest dla niego nieprzewidywalny i bardzo bodźcujący.

Aby oswajać go i uczyć, konieczna jest wieloletnia, specjalna terapia obejmująca zajęcia z logopedii, komunikacji alternatywnej oraz innych metod pedagogiczno-psychologicznych. Istotne są też konsultacje z psychiatrami i neurologami. Wykryto u niego wadę rozwojową mózgowia oraz torbiel, co wymaga stałej obserwacji. Problemy się piętrzą, potrzeb przybywa, a moje możliwości kurczą się w zastraszającym tempie.
Tylko kompleksowa terapia może pomóc mojemu synkowi. Wymaga ona całościowego podejścia i systematycznej pracy. Bez wsparcia specjalistów, każdy dzień byłby o wiele cięższy do uniesienia. Aby utrzymać ciągłość terapii, potrzebne są pieniądze.
Dziś zwracam się z ogromną prośbą do każdego o wsparcie! Wychowanie dziecka z autyzmem jest niezmiernie trudną i żmudną drogą. Lecz jest to droga podyktowana miłością do dziecka i walką o niemożliwe. Każdy mały sukces jest na wagę złota! Każde wsparcie jest ważne i przybliża nas do celu.
Sabina - mama Igorka