

Lawina chorób blokuje Igorkowi przyszłość❗️Pomóżmy mu, by lepiej żył...
Fundraiser goal: Operacja w Paley European Institute, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja w Paley European Institute, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Nigdy nie myślałam, że przyjdzie mi samotnie wychowywać dziecko, nigdy nie pomyślałam również o tym, że mój ukochany synek urodzi się tak bardzo chory... Od samego początku muszę mieć niekończące się siły i nadzieje. Jedno czego nigdy nie było za dużo i niestety zawsze brakuje to środki, by zapewnić mu godne życie.
Spędziliśmy już mnóstwo godzina na szpitalnych oddziałach, w gabinetach lekarskich i podróżowaniu między specjalistami. Mimo wielu popraw ta historia tak szybko się nie skończy, nasza droga będzie kręta i muszę prosić o wsparcie!
Igorek ma 4-latka. Urodził się ze skrajnym wodogłowiem wrodzonym, a pierwszą operację przeszedł jeszcze w moim brzuchu. Po porodzie rokowania lekarzy były na tyle złe, że skierowali nas do hospicjum domowego. Jego mózg doznał ogromnych uszkodzeń… Daje się to we znaki i powoduje mnóstwo komplikacji i opóźnień w rozwoju.

Jego przyjście na świat było rozpoczęciem walki, którą toczy do dzisiaj. Być może nie przygotuje go nigdy do przedszkola, do szkoły… Może nigdy nie będziemy rozmawiać, ale wierzę, że jego życie może nabierać sensu, stabilności i spokoju. Może być obarczone mniejszym cierpieniem…
Do tej pory nie było mi dane usłyszeć upragnionego słowa "mama", ponieważ synek nie mówi, nie jest również w stanie samodzielnie siedzieć, nie postawił wciąż pierwszego kroku. Czasami spoglądam w kierunku innych matek, które wychowują zdrowe maluchy i moje serce pęka z bólu. Ale Kocham Igorka najmocniej na świecie i będę dla niego walczyć.
Nasza codzienność wiąże się z częstymi pobytami w szpitalu, licznymi konsultacjami w poradniach, lekami, rehabilitacją i specjalistycznym sprzętem do siedzenia, kąpania, pionizacji. Mój synek rośnie, jego potrzeby razem z nim…
Ostatnio padaczka ujawniła się drgawkami — to jest stres i kolejne leki oraz wizyty, aby uregulować jego stan. Do tego kamienie w nerkach, ortezy i specjalne wlewki, żeby Igorek mógł się wypróżnić. Lista potrzeb jest niesamowicie długa. Trudno sobie wyobrazić, że w jego małym organizmie i krótkim życiu dzieje się tak wiele zła.

Ale czasem wita u nas również dobro. Od innych ludzi, którzy nas znają, ale tez tych, którzy są nam zupełnie obcy.
Sama finansowo nie daję sobie z tym rady. Nie będę ukrywała, że jest inaczej i czekała, aż wszystko nam się posypie, a Igorka zdrowie podupadnie…
Dlatego nie mam wyjścia i muszę prosić o pomoc dla mojego dziecka. Otwórz swoje serce i daj nam szansę w walce o lepsze jutro!
Proszę, Wioleta
