

Po 15 latach pojawiła się szansa... PILNA operacja 3 lutego może dać mi normalne życie❗️
Fundraiser goal: Laparoskopowa operacja endometriozy
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Laparoskopowa operacja endometriozy
Fundraiser description
Mam 39 lat. Moja choroba zaczęła się 15 lat temu i nieodwracalnie zmieniła moje życie. Wszystko zaczęło się od silnego bólu brzucha. Lekarze nie bardzo wiedzieli, co jest przyczyną, odbijałam się więc od kolejnych drzwi. Na ogół wszyscy twierdzili, że przesadzam. W końcu przestałam szukać przyczyny bólu i pomocy...
Podczas corocznej wizyty u ginekologa usłyszałam, że mam guza na jajniku, ale Pani doktor nie umiała powiedzieć nic więcej i tak trafiłam do onkologa. Tam dowiedziałam się, że to nie jest nowotwór, którego tak bardzo się bałam.
Okazało się, że to zmiana endometrialna. Usłyszałam też, że endometrioza jest gorsza niż rak, ale o tym miałam się dopiero przekonać, bo wtedy, tamtego dnia nie miałam jeszcze zielonego pojęcia, na co choruję...
Dostałam hormon, aby "uśpić" endometriozę. Tabletki brałam przez kilka lat, jednak jak większość młodych kobiet zapragnęłam dziecka. Drugiego dziecka, bo od 15 lat jestem mamą wspaniałej Angeli. Bardzo chciałam, aby miała rodzeństwo.
Endo uniemożliwia zajście w ciążę, ale po roku szczęśliwie nam się udało. Niestety radość nie trwała długo. Straciłam wyczekiwaną ciążę, a moja choroba wróciła ze zdwojoną siłą.

Wylądowałam w szpitalu z silnym krwotokiem, prawie straciłam życie i poczułam ogromny lęk o przyszłość. Endometrioza jest podstępną chorobą. Każdego dnia walczę, staram się być silna dla siebie, dla męża i dla mojej córki.
Prowadzę sklep zoologiczny, lubię moich klientów i kontakt z ludźmi. Uwielbiam offroad. Biorę udział w rajdach. Wraz z mężem pokonujemy trudne trasy, pełne górek i zakrętów. Jednak dziś wiem, że najtrudniejszą drogą do przebycia jest droga do mojego wyleczenia.
Większość ludzi mówi, że wyglądam dobrze, zdrowo. Tak bardzo się staram. Zastanawiam się czasem, jak wygląda chora osoba? Rano robię makijaż, uśmiecham się do siebie, do ludzi i czuję wdzięczność za każdy dzień.
Przez problemy żylne musiałam odstawić hormony i po raz kolejny endometrioza się nasiliła. Ból nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Bez tabletek przeciwbólowych nie mogę już normalnie żyć.
Niestety, NFZ nie refunduje leczenia.
Od wielu lat, aby nie czekać z obezwładniającym bólem w kolejkach leczyłam się prywatnie. Wizyty u lekarza, specjalistyczne badania, rezonanse są bardzo kosztowne. Wydaliśmy już ogromne pieniądze.
Po wizycie wiem, że popełniłam błąd czekając tak długo. Wiem, że nie mam zbyt dużo czasu, a konsekwencje odkładania mojej operacji mogą się skończyć niedrożnością jelit i wizytą na OIOM`ie.
Przestraszyłam się, gdy usłyszałam po badaniu, jak ciężko chora jestem i gdy usłyszałam, że koszt operacji to aż 60 tys. złotych.
Bardzo proszę o pomoc w ratowaniu mojego zdrowia!
Ilona