Fundraiser finished
Igor Sikora - main photo

Utrzymać życie pod kontrolą

Fundraiser goal: pompa insulinowa

Fundraiser started by:
Igor Sikora, 11 years old
Zabrze, śląskie
cukrzyca insulinozależna typu I - najgroźniejsza
Starts on: 6 January 2016
Ends on: 4 May 2016
PLN 3,590(22.02%)
Donated by 278 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0020909 Igor

Fundraiser goal: pompa insulinowa

Fundraiser started by:
Igor Sikora, 11 years old
Zabrze, śląskie
cukrzyca insulinozależna typu I - najgroźniejsza
Starts on: 6 January 2016
Ends on: 4 May 2016

Fundraiser result

Wszystkim, którzy wsparli naszą zbiórkę serdecznie dziękujemy! Pompa insulinowa już do nas dotarła. Teraz znów mamy nadzieję na lepsze jutro dla naszego Igorka! Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy wsparli nas finansowo w tych trudnych chwilach.

 

Igor Sikora

 

Dziękujemy również za słowa pociechy, które były równie ważne i niejeden raz wywołały łzy wzruszenia. Cieszymy się że nasza determinacja nie poszła na marne i wspólnie z Wami udało nam się tak szybko uzbierać potrzebne fundusze!

Fundraiser description

Ci, co nie wiedzą powiedzą „ to tylko cukrzyca“. No bo niby co to takiego? Są leki. Gdy trzeba sprawdzisz. Podasz insulinę. Kropka.


Ci co wiedzą zapewne tylko spojrzą. W ten sposób, który mówi “wiem“. Zawsze na stresie, strachu. Co, jeśli przeoczę, zapomnę... co, jeśli zaśpię? Ciągła niepewność i dawkowanie. Czy nie za dużo, nie za mało, nie za wcześnie?


Igorek przez pierwszy rok życia był zdrowym i wesołym chłopczykiem. Miał 17 miesięcy, gdy wszystko się zmieniło. Zdiagnozowano u niego nieuleczalną cukrzycę insulinozależną typu 1 – najstraszniejsza odmiana, która oznacza, że jego układ odpornościowy zaatakował własną trzustkę.

Igor Sikora


Od tamtego czasu nasze życie podporządkowane jest mierzeniu cukru i podawaniu insuliny. Jak poziom cukru jest "dobry" to synek zje posiłek, jak zbyt wysoki to niestety musimy czekać do zbicia cukru, a to może trwać nawet klika godzin. Wtedy nie jemy i my. Albo musimy jeść w ukryciu, żeby Igorek nie widział i nie płakał, że też chce. Jak zdrajca, który razem z każdym kęsem przełyka wyrzuty sumienia. Sam jesz, dziecku nie dasz... Wtedy na spacer też nie idziemy. Czekamy...


Od czasu, gdy Igorek zachorował nie przespałam żadnej nocy. Ciągle mierzę cukier. Marzę aby był w normie. Gdy w danej chwili jest dobrze, to nastawiam budzik i na dwie godziny mogę zamknąć oczy. Jak poziom jest niewłaściwy, to mierzę co 40 minut, aby sprawdzać co się będzie działo. Tak bardzo bym chciała, aby Igorek rozwijał się zdrowo jak do tej pory.


Niestety, wysoki cukier uszkadza mu wzrok i nerki, a w zasadzie powoli wszystkie organy. Niski natomiast uszkadza mózg. Bardzo potrzebujemy odpowiedniej pompy insulinowej przystosowanej do dawek dla malutkich dzieci, która alarmuje niski poziom cukru, odcina dopływ insuliny lub ostrzega, że cukier zbyt szybko rośnie. Można zareagować w porę i ochronić jego życie…  


Igorek jest malutki, a peny mają zbyt duże dawki minimalne. Mamy pompę wypożyczoną ze szpitala, jednak jest ona zawodna przy małych dawkach i przekłamuje odczyty. Przy pomiarze okazuje się, że poziom cukru jest zbyt wysoki i zbyt niebezpieczny dla synka. Wahania cukru grożą kwasicą ketonową, śpiączką i tym co najgorsze… Dlatego codziennie kłuję jego malutkie paluszki, aby mieć większa kontrolę nad tym czy insulina dochodzi do organizmu.

 

 

Najbardziej przykro mi z tego powodu, że Igorek nie będzie znał życia bez bólu i strachu. Gdy dorośnie przejmie ten, który ja mam teraz w sobie. Ciągłe kłucia i insulina... Boję się, że będzie czuł się gorszy od rówieśników jak zrozumie ile ograniczeń niesie za sobą choroba. Nie będzie mógł się spontanicznie bawić. Przy wysokim cukrze jest płaczliwy. Widać, że źle się czuje, boli go główka i brzuszek, a przy niskim trzeba uważać by nie zasłabł z wysiłku. Wszystko będzie musiał planować i już do końca życia ciągle sprawdzać poziom cukru. Będzie też musiał zmierzyć się ze światem często niewyrozumiałym, bo tak naprawdę nie znającym tej strasznej choroby jaką jest cukrzyca typu 1…


Chciałabym by miał w miarę możliwości normalne dzieciństwo. A szczególnie aby choroba nie miała wpływu na jego dalszy rozwój. Pompa, którą chcielibyśmy dla synka zakupić potocznie nazywa się sztuczną trzustką, gdyż jest bardziej inteligentna i może zapewnić mu bezpieczną przyszłość. A tego, jako mama pragnę dla niego najbardziej na Świecie...

 

Select a tag
Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate