Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Zatrzymało się serce, nie zatrzymała nadzieja na życie! Wspieramy walkę Irka!

Ireneusz Olszański
Campaign finished

Zatrzymało się serce, nie zatrzymała nadzieja na życie! Wspieramy walkę Irka!

42 424,00 zł ( 32.61% )
Donated by 485 people
Campaign goal:

Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, transport medyczny

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Ireneusz Olszański, 55 years
Wojcieszów, dolnośląskie
Stan po zawale serca
Starts at: 01 July 2021
Ends at: 30 November 2021

Campaign description

Nie pozwolę, by człowiek, który dał mi życie, przez chorobę był skazany na oczekiwanie na śmierć. Postanowiłam, że o zdrowie i życie mojego taty będę walczyć ze wszystkich sił! Pomóż mi, proszę!

Kilka tygodni temu nasz świat dosłownie runął. Choć nic na to nie wskazywało, mój 55-letni Tata przeszedł zawał serca. Tylko dzięki szybkiej reakcji i odpowiedniej pomocy, serce pominęło tylko kilka uderzeń, a nie zatrzymało się na zawsze. 

Wiadomość o chorobie Taty spowodowała lawinę strachu, przerażenia i poczucia rosnącego zagrożenia… Bo jak spokojnie przyjąć informację, że twój rodzic właśnie walczy o życie?! 

Niestety, to nie był koniec złych informacji.. W wyniku powikłań po reanimacji Tata zapadł w śpiączkę. Kolejne badania nie pomagały znaleźć odpowiedzi na najtrudniejsze pytanie: “co dalej?!”. 

Trudno mówić o przyszłości, kiedy wszystko jest jedną wielką niewiadomą… Jednym z najgorszych momentów naszej walki pozostanie ten, w którym lekarz zaproponował nam opiekę paliatywną i wsparcie hospicjum. Nie mogłam w to uwierzyć! Te słowa zdawały się wybrzmiewać w zupełnie innej rzeczywistości. Czułam się, jakbym straciła jakąś część osoby, którą kocham…. Właśnie wtedy nastąpił w nas pewien przełom. Postanowiliśmy szukać realnej pomocy, która przywróci Tacie choćby częściową sprawność. Dzięki wsparciu najbliższego otoczenia rozpoczęliśmy rehabilitację. Tata podjął współpracę i walkę. Dał nam znać, że idziemy dobrą drogą.

Bardzo chcemy podążać dalej tym szlakiem, ale sami nie możemy sobie na to pozwolić. Zielone światło z ośrodka rehabilitacyjnego, który może się podjąć procesu wybudzania, dało nam nadzieję, ale… koszty są ogromne! Miesiąc specjalistycznej opieki to około 20 tysięcy złotych. Potrzebujemy co najmniej kilku, jeśli nie kilkunastu, co daje łączną kwotę przekraczającą wszelkie możliwości naszej rodziny i najbliższego otoczenia. Potrzebna jest każda najmniejsza pomoc! Każdy z tych gestów przybliża nas do zwycięstwa. Jeden z nich może być właśnie Twoim gestem!

Mieliśmy wspólne marzenia, plany. A ja, chociaż pochłonięta codziennością i obowiązkami, zawsze starałam się być z nim w kontakcie. Rodzice zawsze zajmowali szczególne miejsce w moim sercu, a Tata był gotowy nieść pomoc każdemu, kto tego potrzebował. Teraz bardzo potrzebujemy, by dobro które podarował innym wróciło do niego z podwójną siłą, by mógł zawalczyć o najwyższą stawkę - zdrowie i sprawność. 

42 424,00 zł ( 32.61% )
Donated by 485 people

Follow important campaigns