
Pomóżmy Iwonie w walce z okrutną chorobą!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zniesienie barier architektonicznych
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zniesienie barier architektonicznych
Fundraiser description
Mam 52 lata i jestem całkowicie zdana na pomoc mojego męża. Na stwardnienie rozsiane choruję już od wielu lat. Ostatnio pojawiły się u mnie jednak kolejne komplikacje zdrowotne. Doznałam rozległego udaru, w którego konsekwencji nie mogłam kontynuować dotychczasowego leczenia. Myślałam, że gorzej już być nie może. Okazało się jednak, że wykryto u mnie raka macicy.
Zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele osób codziennie potrzebuje pomocy, dlatego tak trudno mi się przełamać i samej o nią prosić. O tym, że choruję na stwardnienie rozsiane dowiedziałam się 20 lat temu. Na początku choroba nie była aż tak straszna. Rozpoczęłam leczenie i jakoś dawałam sobie radę.
Wszystko zmieniło się w 2018 roku. To właśnie wtedy doznałam udaru. Od tamtego momentu mam poważne problemy z chodzeniem. Poruszam się jedynie przy pomocy chodzika, a moja cała lewa strona ciała jest usztywniona. Nie daję już sobie rady samodzielnie. We wszystkim pomaga mi mąż.
Wiadomość o nowotworze pojawiła się w maju tego roku i była dla mnie ogromnym szokiem. Musiałam poddać się operacji i na ten moment mogę powiedzieć, że mój stan się ustabilizował. Niestety leki, które mi przepisano są bardzo drogie. Tylko na nie wydaję w miesiącu ponad tysiąc złotych, a przecież do wszystkiego dochodzą jeszcze koszty rehabilitacji.
Samodzielnie nie jesteśmy w stanie uzbierać tylu środków, dlatego bardzo proszę wszystkich ludzi, którzy chcą i mogą, aby nam pomogli. Nigdy nie myślałam, że coś takiego mi się przydarzy. Prawdą jest, że człowiek nie zna dnia, ani godziny, kiedy będzie potrzebował pomocy, dlatego pragnę z góry podziękować za każde okazane mi wsparcie.
Iwona