
Samotnie wychowuję trójkę dzieci, walczę z nowotworem. Wciąż potrzebuję Twojej pomocy...
Fundraiser goal: specjalistyczne żywienie, leczenie, badania, sprzęt, wlewy witaminowe
Fundraiser goal: specjalistyczne żywienie, leczenie, badania, sprzęt, wlewy witaminowe
Fundraiser description
Strasznie cierpię po chemiach, wymioty, bóle głowy nie do wytrzymania. Cierpię i płaczę po nocach, żeby mnie dzieci w ciągu dnia nie widziały w takim stanie. Coraz częściej czuję, że brakuje mi siły, że nowotwór przejmuje coraz większą część mojego ciała i życia... Dzięki wsparciu darczyńców udało mi się zebrać środki na wykupienie lekarstw. Dzisiaj raz jeszcze potrzebuję Twojej pomocy, żeby zapewnić sobie odpowiednią dietę...

Od 7 lat walczę ze złośliwym rakiem jajnika, przeszłam już 85 chemii dożylnej i 50 szt. w tabletkach, a każda powodowała, że mój organizm był coraz bardziej wyniszczony. Chciałabym móc wyobrazić sobie dzień, kiedy choroba odpuści, kiedy leczenie zacznie przynosić dobre skutki, poczuję się zdrowym człowiekiem, ale już nawet nie potrafię...
Szpitale, kroplówki, powikłania, a przede wszystkim ciągły strach. Tak poważna choroba nie niszczy jedynie ciała, niszczy życie całej rodziny. Moje myśli coraz częściej koncentrują się na myśli, co się stanie z moimi dziećmi, jeśli mnie zabraknie, jak sobie poradzą bez mamy? Tak długo, jak będę na tym świecie, będę ich wspierać, będę ich podporą do ostatnich swoich chwil, a ciągle wierzę w to, że będzie ich jeszcze naprawdę dużo.
Żeby mój organizm miał szansę w tej skrajnie nierównej walce, potrzebuję lekarstw i odpowiedniej diety, której koszty przekraczają moje możliwości finansowe. Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, nie jest mi łatwo żyć ze świadomością, że choroba mnie wyniszcza. Proszę, pomóż mi uwierzyć, że życie jeszcze się do mnie uśmiechnie!
Izabela