
RAK, niekończąca się chemioterapia i kolejne operacje... Proszę, wesprzyj mnie w tej trudnej walce❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, środki opatrunkowe
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, środki opatrunkowe
Fundraiser description
Mija kolejny rok, a ja powoli zapominam, co to znaczy cieszyć się zdrowiem. Już tak dużo przeszedłem, a ta przerażająca choroba nie odpuszcza. Ból i cierpienie na stałe wpisały się już w moją codzienność... Dlatego tak bardzo potrzebuję Waszego wsparcia!
W 2023 roku zauważyłem objawy, które bardzo mnie zaniepokoiły. Pojawiły się u mnie problemy żołądkowe i bardzo szybko chudłem, choć nie wprowadziłem większych zmian w dotychczasowym stylu życia i diecie. Niestety z czasem dolegliwości się nasilały i utrudniały mi codzienne funkcjonowanie. Wiedziałem, że muszę szukać pomocy!
Odwiedziłem wielu specjalistów, przeszedłem też kolejne badania. Wyniki były jednoznaczne – RAK JELITA GRUBEGO! Byłem w szoku! Natychmiast rozpocząłem wyniszczającą radioterapię i chemioterapię. W kolejnych miesiącach przeszedłem też operacje – najpierw zabieg wyłonienia kolostomii, a później także nefrostomii. Niestety na tym nie zakończyła się moja walka!

Od tamtej pory całe moje życie musiałem podporządkować tej przerażającej chorobie. Nie zliczę, ile godzin spędziłem dotychczas w gabinetach lekarskich i salach szpitalnych. Nadal kontynuuję chemioterapię, która tak bardzo osłabia mój organizm. Staram się nie poddawać, ale niestety nie jest to łatwe.
W marcu 2026 roku otrzymałem kolejny cios, gdy nagle doszło do pogorszenia stanu mojego zdrowia. Trafiłem do szpitala z wodonerczem nerki prawej. Lekarze stwierdzili afunkcję tego narządu i musieli przeprowadzić pilnie operację – wyłonienia nefrostomii prawostronnej. Dodatkowo pojawiły się problemy z lewą stopą, przez co trudniej mi normalnie się poruszać i dla utrzymania równowagi wspieram się laską.

Nie pragnę wiele. Chciałbym tylko w spokoju cieszyć się każdym, kolejnym dniem – bez zmartwień o moje zdrowie. Dlatego tak bardzo zależy mi na stałej opiece ze wielu specjalistów, kontynuowaniu leczenia i tak ważnej w tej chwili rehabilitacji. Ze względu na nefrostomię muszę też każdego dnia zmieniać opatrunki. Jak tylko mogę, staram się korzystać z pomocy w ramach NFZ. Niestety nie zawsze jest to możliwe...
Bardzo dziękuję, za Waszą obecność w tej trudnej walce. Nie wiem, co bym bez Was zrobił... Jednak jak widzicie, moje zmagania jeszcze się nie kończą... Dlatego raz jeszcze ośmielam się prosić o Wasze wsparcie. To naprawdę wiele dla mnie znaczy!
Jacek