
Jacek Gil, 51 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthMoje życie zmieniło się o 180 stopni... Muszę sobie radzić bez nogi. Pomocy!
Nigdy się nie spodziewałem, że stracę nogę. Nikt czegoś takiego nie przypuszcza. Niestety miażdżyca kończyn dolnych okazała się bezwzględna. Walczyłem z chorobą od dłuższego czasu, aż zebrała żniwo. Proszę o pomoc!
Przeszedłem amputację lewego podudzia 30 kwietnia 2026 roku. Życie bez jednej kończyny jest naprawdę trudne. Zwyczajne, codzienne czynności stały się dla mnie wyzwaniem. Czuję się słabszy i w pewien sposób odizolowany od społeczeństwa. Szansą na polepszenie sprawności jest dla mnie rehabilitacja oraz likwidacja barier architektonicznych. Ćwiczenia pomogą mi uniknąć zrostów, utrzymać balans i nauczyć się poruszać bez nogi. Jeśli chodzi o bariery, potrzebuję podjazdu oraz poręczy, które ułatwią mi poruszanie się na wózku inwalidzkim. Nie chciałbym już dłużej być zamknięty w czterech ścianach. To dla mnie szansa na to, aby odzyskać kawałek dawnego życia – wyjść z domu na spacer czy do sklepu.
Leczenie, rehabilitacja i budowa podjazdu czy poręczy wiąże się z ogromnymi kosztami, a ja nie jestem w stanie ich pokryć... Potrzebuję pomocy ludzi o dobrych sercach, którzy będą chcieli wesprzeć mnie w powrocie do sprawności. Będę wdzięczy za każdą wpłatę!
Jacek