Jacek Glenc - main photo

Guz mózgu wywrócił życie do góry nogami! Przed nami walka, a my potrzebujemy pomocy!

Fundraiser goal: Roczne nierefundowane leczenie glejaka w Niemczech

Jacek Glenc, 51 years old
Wodzisław Śląski, śląskie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości
Starts on: 17 May 2022
Ends on: 20 February 2024
PLN 44,250(12.23%)
Donated by 667 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Roczne nierefundowane leczenie glejaka w Niemczech

Jacek Glenc, 51 years old
Wodzisław Śląski, śląskie
Glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości
Starts on: 17 May 2022
Ends on: 20 February 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Jacka. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Fundraiser description

Na początku lutego mojego męża Jacka dopadł silny ból głowy. Po badaniach w szpitalu okazało się, że w płacie czołowym jest spory guz, a obrzęk stanowił bezpośrednie zagrożenie życia. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko - operacja w trybie pilnym i wyniki histopatologiczne, a wraz z nimi diagnoza – glejak wielopostaciowy. Nikt z nas w najgorszych snach nie spodziewał się, że nasze życie tak bardzo się zmieni zaledwie w przeciągu kilku dni...

Po operacji pojawiła się infekcja, zakrzepica oraz ogólne osłabienie organizmu. Gdy tylko Jacek z tego wyjdzie rozpocznie radioterapię i chemię. Wiemy jednak, że to nie wystarczy. Lekarze ostrzegają nas, że ten rodzaj nowotworu ma tendencję do odrastania. Szukając i konsultując możliwości leczenia dostrzegliśmy promyk nadziei w Niemczech. Leczenie obejmuje terapię przeciwnowotworową, która wciąż jest w fazie testów klinicznych. Zebrane dane wskazują jednak na jej skuteczność w eliminowaniu komórek nowotworowych. Jednak roczna kuracja przekracza nasze możliwości finansowe. Nie jesteśmy w stanie tego sami opłacić. 

Jacek Glenc

Szukamy możliwości, które dają nadzieję na życie. Czas, by być razem jak najdłużej, jest dla nas najcenniejszy. Rodzina, którą założyliśmy – jest naszym priorytetem i największym skarbem. Bardzo bym chciała, aby nasz 12-letni syn Daniel jak najdłużej mógł mieć ojca, który jest dla niego wsparciem i wzorem nawet w tak trudnym czasie. Marzę o ślubie córki i momencie, w którym Jacek prowadzi ją do ołtarza... Świadomość tego, że przed nami tyle momentów, których nie przeżyjemy razem jest druzgocząca. Dlatego bardzo proszę o pomoc w ratowaniu życia człowieka, którego tak bardzo kochamy i potrzebujemy!

Wierzymy, że dobro serc i współczesna medycyna sprostają koszmarowi, który dzisiaj przeżywamy. Chcemy walczyć i wygrać – bez kompromisów!

Lucyna, Julka i Daniel

Select a tag
Sort by
  • Klaudia
    Klaudia
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Antonio Bolecielli
    Antonio Bolecielli
    Share
    PLN 50
  • Alicja
    Alicja
    Share
    PLN 100

    Walcz!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100