Fundraiser finished
Jacek Jagusiak - main photo

Śpiączka cukrzycowa i covid omal nie zabiły Jacka! Pomóż!

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Jacek Jagusiak, 40 years old
Rzeszów, podkarpackie
Cukrzyca insulinozależna, śpiączka cukrzycowa, stan po covid-19
Starts on: 17 February 2022
Ends on: 29 May 2025
PLN 29,479(49.93%)
Donated by 306 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0175174 Jacek

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Jacek Jagusiak, 40 years old
Rzeszów, podkarpackie
Cukrzyca insulinozależna, śpiączka cukrzycowa, stan po covid-19
Starts on: 17 February 2022
Ends on: 29 May 2025

Fundraiser result

Drodzy Darczyńcy! 💚

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc! Dzięki Wam mój mąż mógł kontynuować walkę o swoje zdrowie i sprawność. Nigdy nie zapomnę o Waszej dobroci!

Z wdzięcznością 💚

Sylwia, żona Jacka

Fundraiser description

Ostatnie miesiące to dramat, który rozgrywa się na oczach całej naszej rodziny. Nagle rozpoznana choroba, która nie dawała o sobie wcześniej znać, prawie zabrała mojego ukochanego męża. Ciężko pogodzić się z tak trudną sytuacją, jednak przy życiu trzyma nas nadzieja – że skuteczna rehabilitacja pozwoli na powrót Jacka do domu. 

Bałam się, tak naprawdę wciąż się boję, zastanawiając się, co przyniesie jutro. W ostatnim czasie mój mąż Jacek trafił do szpitala i zapadł w śpiączkę cukrzycową. Wcześniej niezdiagnozowana choroba dała o sobie znać nagle. Gorsze samopoczucie, zasłabnięcie, szpital…

Po tygodniu mąż wybudził się, jednak to właśnie wtedy otrzymaliśmy następny cios – pozytywny wynik testu na koronawirusa, bardzo słabe rokowania i kolejna śpiączka… Ten stan trwał blisko dwa miesiące. Lekarze nie dawali mężowi większych szans na to, że wyjdzie z tego stanu obronną ręką.

Jacek Jagusiak

20% szans na to, że Jacek przeżyje. Takie były rokowania… Jednak on jest z nami, żyje i wciąż walczy! Pomimo wielu skutków ubocznych choroby, problemów z płucami i oddychaniem, drastycznej utraty wagi, czy problemów z pamięcią, chęć powrotu do zdrowia trzyma Jacka przy życiu. Chciałby być już w domu, gdzie czekają na niego nasze dzieci. Wygrał pierwszą bitwę, ale to nie koniec walki.

Do tej pory pracował zarówno mąż jak i ja. Dziś mam na utrzymaniu cały dom, dzieci, a także męża, który musi mieć zapewnioną jak najlepszą rehabilitację. By mógł wrócić do dawnego zdrowia i być sprawnym człowiekiem. 

Koszt miesięcznego pobytu to blisko 10 tysięcy złotych. Lekarze nie pozostawili złudzeń – pół roku to minimalny czas terapii w specjalistycznym ośrodku. Nie mamy takich pieniędzy, dlatego bardzo prosimy o pomoc! Mamy jeszcze wiele wspólnych planów do zrealizowania. Chcemy, by nasze rodzinne marzenia mogły się spełnić.

Sylwia, żona Jacka

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 250
  • Paulina S
    Paulina S
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 33.33

This fundraiser has finished, but Jacek Jagusiak still needs your help.

DonateDonate