
Jako pielęgniarka pomagała na bloku operacyjnym, teraz sama potrzebuje pomocy!
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Moja mama całe życie pracowała w szpitalu. Asystowała przy wielu trudnych operacjach ratujących życie. Zajmowała się też domem i wspierała całą rodzinę, uwielbiała prace w ogródku, wycieczki rowerowe i spacery po górskich szlakach. Przez ostatnie dwa lata ograniczyła pracę, aby zająć się 92-letnią babcią, która wymagała intensywnej opieki.
Wszystko zmieniło się w styczniu tego roku, kiedy mama doznała rozległego udaru niedokrwiennego mózgu. Niestety, pomimo szybkiej reakcji i zastosowania odpowiedniego leczenia, jej stan się pogorszył. Konieczne było odbarczenie mózgu, które pozostawiło po sobie także trwały ślad – część kości czaszki została usunięta. Po trudnej operacji mama była przez 2 tygodnie w śpiączce i oddychała przy pomocy rurki tracheotomijnej.
Po odstawieniu leków usypiających przez tydzień nic się nie poprawiało. Lekarze nie byli w stanie nic powiedzieć. Po tym czasie mama zaczęła jednak powoli otwierać oczy, ale nie było z nią żadnego kontaktu. Przez cały czas nie było możliwości odwiedzin ze względu na pandemię. Po przeniesieniu do szpitala w Mielcu mama stopniowo zaczęła wracać do życia. Widzi też znajome twarze, częściej się uśmiecha.

Mimo rozległego udaru i komplikacji, infekcji i antybiotykoterapii, mama wygrała walkę o życie, a teraz dzielnie walczy o powrót do sprawności. Może poruszać jedynie lewą ręką i nogą. Z prawą stroną jest dużo gorzej, reakcja jest minimalna, a ćwiczenia sprawiają ból. Próby siedzenia na wózku czy zrobienia choćby dwóch kroków powodują bardzo duże zmęczenie.
Zanim stan mamy po udarze się pogorszył, była w pełni świadoma, mogła mówić choć z trudem. Obecnie nie wie jak się nazywa, nie rozpoznaje znajomych miejsc i twarzy. Ma duże trudności z mówieniem, komunikowaniem się, nie wszystko rozumie.
Szansą na walkę o sprawność jest pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie w zebraniu potrzebnych środków.
Dominika, córka Jadwigi