
To wszystko było dla nas wielkim szokiem... Nic nie zapowiadało tej TRAGEDII! Prosimy, pomóż naszej Jadwidze!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku opiekuńczym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, pobyt w ośrodku opiekuńczym
Fundraiser description
Gdyby kilka tygodni temu ktoś opowiedziałby nam tę historię, nie uwierzylibyśmy w nią... Mimo wieku i dotychczasowych problemów ze zdrowiem Jadwiga była samodzielną osobą. Swobodnie się poruszała, wykonywała codzienne obowiązki, normalnie funkcjonowała. Teraz całe dnie leży w łóżku i walczy o każdy, nawet najmniejszy postęp...
Wszystko zaczęło się 21 marca 2026 roku. Tego dnia Jadwiga nie wstała rano z łóżka. Nie było z nią kontaktu, nie rozpoznawała osób wokół siebie, miała zaniki pamięci... Gdy zorientowaliśmy się, co się dzieje, szybko zadzwoniliśmy po pogotowie. Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce, od razu podejrzewali tę straszną diagnozę!
W szpitalu Jadwiga przeszła wiele badań, które potwierdziły u niej udar niedokrwienny mózgu! Byliśmy w ogromnym szoku. Nie rozumieliśmy, jak do tego doszło... Przecież jeszcze dzień wcześniej wszystko było w porządku, a niedługo później czuwaliśmy przy jej szpitalnym łóżku. Tak bardzo się o nią baliśmy!
Niecałe cztery tygodnie później Jadwiga otrzymała wypis ze szpitala. Przenieśliśmy ją wtedy do ośrodka, gdzie ma zapewnioną specjalistyczną opiekę. Nadal pozostaje niesamodzielna. Nie wstaje z łóżka, nie zje sama posiłku, nie ubierze się... Bardzo cierpi. Mówi, ale problemy z pamięcią wciąż się utrzymują. Gdy ją odwiedzamy, potrzebuje dłuższej chwili, aby nas rozpoznać.
Nie wiemy, co będzie dalej, ale zrobimy wszystko, aby jej pomóc. Spędzamy przy niej każdą wolną chwilę, wspieramy ją w tym trudnym czasie... Pragniemy, aby odzyskała zdrowie i sprawność na tyle, ile to tylko możliwe. Dlatego tak kluczowe jest kontynuowanie przez nią leczenia i intensywnej rehabilitacji w ośrodku, w którym obecnie przebywa.
Niestety już teraz widzimy, że koszty tego wszystkiego są po prostu ogromne i sami nie będziemy w stanie im sprostać. Przychodzimy więc do Was z wielką prośbą o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla nas znaczy. Prosimy, nie zostawiajcie nas samych w tej walce!
Rodzina Jadwigi