

To miał być zwykły rodzinny obiad, a zakończył się tragedią... Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
To miał być zwykły dzień. Niedzielny rodzinny obiad, jakich przecież było już tyle. Byliśmy razem. Mama śmiała się z radością i taką charakterystyczną dla niej lekkością w głosie. Przez chwilę wszyscy czuliśmy ciepło i spokój. Byliśmy w komplecie. Nic nie zapowiadało, że dosłownie chwilę później cały nasz świat runie.
Zaraz po obiedzie mama poszła do łazienki. Wróciła i dołączyła do nas, gdy rozmawialiśmy z rodziną. Śmiała się, żartowała. Była pełną życia kobietą, która zawsze myślała najpierw o innych. I wtedy… stało się coś, czego nie zapomnimy do końca życia.
Usłyszeliśmy, jak mama zawołała: „O Jezu!” i upadła. Złapała się krzesła, runęła na ziemię, uderzyła w moją żonę, która w ostatnim odruchu ją przytrzymała. To złagodziło siłę upadku, ale nie zatrzymało tragedii. Wezwaliśmy karetkę. Na szczęście przyjechała bardzo szybko. Mama została najpierw przewieziona do szpitala w Iławie, później do Olsztyna. Tam lekarze rozpoczęli walkę o jej życie.
Dziś, ponad miesiąc później, mama przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Braniewie. Jest przytomna. Wiemy, że nas rozumie. Patrzy nam w oczy. Potakuje głową. Ale… nie mówi. Nie oddycha samodzielnie. Nadal jest podłączona do respiratora. Dopiero teraz, gdy zaczęła odzyskiwać kontakt z rzeczywistością, dowiedzieliśmy się, że już wcześniej miała bóle głowy.
Mama jest kobietą, która całe życie oddała innym. Wychowała nas z miłością i ogromną siłą. Mama jest dla nas wszystkim – opoką, bezpieczną przystanią, źródłem ciepła, dobrego słowa, najpyszniejszych zup i nieskończonych rozmów. Dziś to my chcemy być oparciem dla niej. Ale bez Was, nie damy rady.
Mama musi jak najszybciej rozpocząć prywatną, intensywną rehabilitację. Tylko taka terapia daje nadzieję, że kiedyś znów stanie na nogi, nauczy się mówić, jeść oraz oddychać samodzielnie. Wierzymy, że będzie mogła wrócić do domu do nas. Potrzebujemy środków na długotrwałą opiekę medyczną.
To wszystko generuje ogromne koszty, które przewyższają nasze możliwości. Dlatego z całego serca prosimy Was, pomóżcie nam ratować naszą mamę. Pomóżcie jej wrócić do życia. Każda złotówka to coś więcej niż wsparcie. To nadzieja, szansa oraz wiara, że jeszcze będzie dobrze. Ufamy, że z pomocą ludzi o wielkich sercach mama dostanie drugą szansę. Nie zostawiajcie nas samych w walce. Z głębi serca dziękujemy za każde wsparcie.
Rodzina Jadwigi