

Jan Mikołajczuk, 11 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Żadne dziecko nie może tyle cierpieć! - pomagamy Jasiowi
Niczego na świecie nie pragniemy bardziej, niż dobrego życia dla naszego Jasia. Tak często ścieramy łzy z jego twarzy. Tulimy, by w złości nie zrobił sobie krzywdy. Pęka nam serce, bo nadal nie wiemy, co sprawia, że nasz syn tak cierpi.
Janek urodził się z 10 punktami w skali Apgar. Przez dwa lata byliśmy beztroską, szczęśliwą rodziną. Nasz Jaś dobrze się rozwijał, gaworzył, w końcu przyszedł czas na pierwsze słowa. Dziś synek tylko krzyczy.
W wieku dwóch latach coś zmieniło się w zachowaniu syna. Zaczął chodzić tylko jedną stroną. Każda zmiana w rutynie dnia wywoływała przerażenie i płacz. Słowa zastąpiły piski, a uśmiech coraz rzadziej pojawiał się na jego twarzy. Jaś zatapiał się w swoim świecie, do którego nie mieliśmy dostępu. Diagnoza — autyzm wczesnodziecięcy.
Nasze życie wypełniły liczne konsultacje, terapie i dodatkowe zajęcia. Jedyny sposób, by odzyskać synka. Wiemy, że walka z autyzmem to lekcja cierpliwości. Jednak po jednym małym kroku naprzód, cofamy się o trzy.
Jaś nie mówi. Jego codzienność to emocjonalny rollercoaster. Płacz, ataki potwornej złości, znów płacz i chwila wytchnienia. I od nowa. Jesteśmy przerażeni, widząc Janka w takim stanie.
Syn jest bardzo nadpobudliwy. Ze względu na problemy z układem pokarmowym, potrzebuje specjalistycznej diety. Regularnie uczestniczy w zajęciach z neurologopedą, terapeutą SI, fizjoterapii i terapiach wspomagających. Potrzebuje edukacji specjalnej.
Prosimy o Wasze wsparcie w zapewnieniu mu dostępu do terapii i dalszej diagnostyki. Wasza pomoc to dla nas ogromna szansa na to, że przyszłość Jasia nie będzie pasmem niekończącego się cierpienia.
Rodzice