Fundraiser finished
Jan Poniecki - main photo

Pierwszą operację przeszedł jeszcze w łonie mamy. Dziś walczy o sprawność. Pomóż!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup specjalistycznego sprzętu

Fundraiser organizer:
Jan Poniecki, 5 years old
Łapy Dębowina, podlaskie
Rozszczep kręgosłupa z przepukliną oponowo - rdzeniową, stopy końsko-szpotawe, dysplazja bioder
Starts on: 7 June 2021
Ends on: 19 July 2022
PLN 21,934
Donated by 505 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0133959 Jan

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup specjalistycznego sprzętu

Fundraiser organizer:
Jan Poniecki, 5 years old
Łapy Dębowina, podlaskie
Rozszczep kręgosłupa z przepukliną oponowo - rdzeniową, stopy końsko-szpotawe, dysplazja bioder
Starts on: 7 June 2021
Ends on: 19 July 2022

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy!

Chcielibyśmy podziękować wszystkim za okazaną pomoc! Dzięki Wam mogliśmy intensywnie rehabilitować Jasia.

Janeczek jest rehabilitowany metodami Vojty, Bobath, osteopatyczną, elektrostymulacją. Nasze życie to codzienne wyjazdy na rehabilitacje, ale dzięki nieocenionemu wsparciu, mieliśmy możliwość wspomóc naszego synka!

Dziękujemy 💚

Fundraiser description

Tak bardzo czekaliśmy na dziecko. Tak bardzo nie mogliśmy doczekać się dnia, w którym nareszcie będziemy mogli przytulić naszego synka. Informacja o ciąży wywołała w nas lawinę cudownych emocji i łzy wzruszenia. Nasze życie w końcu miało zostać dopełnione największym szczęściem - dzieckiem.

Wyczekany, wymarzony. Nasz prezent świąteczny, prezent od losu. Ma dopiero 6 miesięcy. Czy zasłużył na to, by życie odcisnęło na nim aż takie piętno choroby?

Jan Poniecki

Niestety, jeszcze w życiu płodowym, w 26 tygodniu ciąży musiał przejść operację z powodu rozszczepu kręgosłupa i przepukliny oponowo-rdzeniowej. Gdyby ta operacja się nie odbyła, Jasiu mógłby urodzić się z wodogłowiem i nigdy nie stanąć na własne nogi, a tak mamy, chociaż cień szansy, chociaż ziarnko nadziei, że to się uda. 

Nazwa choroby brzmi strasznie, a opisy nie oddają rzeczywistej skali jej potworności. Mimo operacji rozszczep pokazał, jak bardzo jest okrutny, odbierając władzę w nóżkach Jasia poniżej kolan. Dodatkowo Jaś ma stópki końsko - szpotawe, dysplazję bioder oraz inne choroby współistniejące. Syn wyszedł ze szpitala z bolesną diagnozą - ciężkie i nieodwracalne upośledzenie lub nieuleczalna choroba zagrażająca życiu, powstała jeszcze w okresie prenatalnym lub podczas porodu. 

Jan Poniecki

Wiadomość o chorobie była dla nas szokiem, jednak od dnia poznania diagnozy, wiedzieliśmy, że zrobimy, co tylko się da, by ułatwić naszemu dziecku codzienność. To dla niego przeprowadziliśmy się do miejsca, w którym mamy lepszy dostęp do specjalistów. Jaś wymaga codziennej rehabilitacji, leków i środków medycznych. Ćwiczy ze specjalistami, ćwiczy codziennie z nami w domu. Każdego dnia wzmacniamy nóżki Jasia specjalistycznym obuwiem i sprzętem, by za kilka miesięcy próbował robić swoje pierwsze kroki. Jest to bardzo ciężka praca. 

Rokowania lekarzy są budujące. Pomimo tego, że Jasiu będzie całe życie przywiązany do ortez, jest ogromne prawdopodobieństwo, że będzie samodzielnie chodził. Da mu to normalną przyszłość, a nam pozwoli choć trochę odetchnąć z ulgą. Jednak bez odpowiednich specjalistów nie przygotujemy syna do tego wyzwania. Możemy liczyć tylko na częściowe dofinansowanie terapii, ale tak naprawdę jest to kropla w morzu potrzeb. Dzięki Twojej pomocy będziemy mogli jeszcze intensywniej rehabilitować i leczyć synka najlepszymi metodami. Głęboko wierzymy, że dzięki tym działaniom Jaś będzie mógł stanąć na nóżki i iść dalej przez życie jako szczęśliwy i samodzielny człowiek. 

Marta i Marek - rodzice Jasia

Select a tag
Sort by
  • Marta
    Marta
    Share
    PLN 55
  • M J
    M J
    Share
    PLN 100

    Trzeba wierzyć, że będzie lepiej

  • Zygmunt Wierzbiński
    Zygmunt Wierzbiński
    Share
    PLN 100

    Pozdrawiam :)

  • Marta
    Marta
    Share
    PLN 75
  • Mateusz Dragon
    Mateusz Dragon
    Share
    PLN 50

    Trzymajcie się mocno i uśmiechu wam życzę.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 300

This fundraiser has finished, but Jan Poniecki still needs your help.

DonateDonate