
"Tatusiu, kiedy do nas wrócisz...?" – walczymy o życie Janka❗️
Fundraiser goal: 10-miesięczny turnus rehabilitacyjny, sprzęt, zakup komputera, leki, leczenie
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: 10-miesięczny turnus rehabilitacyjny, sprzęt, zakup komputera, leki, leczenie
Fundraiser description
Nic nie jest już takie jak wcześniej... Życie całej naszej rodziny w jednej chwili stało się walką – o każdy kolejny dzień Janka. Teraz jestem tu, pisząc mój apel i prosząc Ciebie o pomoc… Tu chodzi nie tylko o mojego wspaniałego męża, ale także o ojca dwójki chłopców, którzy każdego dnia płaczą z tęsknoty za swoim tatusiem…
_______________
"Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo i lunął straszny deszcz. Wtedy krzyknął ktoś i chłód ogarnął wszystkie serca, a w oczach pojawił się strach."
R. Riedel
_______________
Jasiek – super tata i mąż, serdeczny przyjaciel i niestrudzony żeglarz. Niepoprawny optymista, zawsze radosny i pomocny, często zbyt beztroski. Okrutnie zapominalski, ale bardzo dobry człowiek. Mimo że często miał w życiu pod górę, zawsze znajdował pozytywy. Jak mało kto cieszył się chwilami i czerpał radość z najmniejszych rzeczy, tak jakby podświadomie wiedział, że dla niego wszystko, co dobre może szybciej się skończyć. Nigdy nie narzekał. Miał marzenia, plany i powoli z pokorą oraz cierpliwością dążył do ich realizacji. Niektórzy wiedzą, że był już tak blisko…

11 czerwca 2022 r.
Miesiąc po swoich 42 urodzinach, w sobotni ciepły dzień, bez żadnego ostrzeżenia, pękło nam niebo… Tego dnia Jaśkowi pękło naczynie krwionośne, powodując rozległy wylew krwi do mózgu, co w konsekwencji doprowadziło do jego uszkodzenia. Przy okazji wylewu odkryto też prawdopodobnie wrodzoną, trudną do leczenia, wadę krzepliwości krwi.
Lekarze z olsztyńskiego OIOMu długo walczyli o ustabilizowanie jego stanu zdrowia, by można było podjąć bardzo wymagającą rehabilitację neurologiczną. I kiedy pojawiła się już nadzieja, zaatakowała sepsa, rujnując wszystko to, na co tak długo czekaliśmy. Infekcja doprowadziła do niewydolności wielonarządowej, a to w konsekwencji pogorszył jego już i tak krytyczny stan neurologiczny, oraz osłabiło układ immunologiczny Jaśka. Na szczęście nadzieja umiera ostatnia...
Sierpień 2022 r.
Sepsa została opanowana. Jasiek jest gotowy do dalszej walki o zdrowie na oddziale rehabilitacyjnym. Jednakże choroba i długa hospitalizacja pozostawiły po sobie znaczny ślad. Wszystko wskazuje na to, że będzie to długa i trudna droga.

Jedynym sposobem, by pomóc mu wrócić do domu – do codziennie wyczekujących go małych dzieci, rodziny i przyjaciół – jest wielomiesięczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku zdrowia. Niestety koszty pobytu w takim miejscu, a także w późniejszym etapie, przystosowania domu do nowych potrzeb, znacznie przewyższają możliwości naszego rodzinnego budżetu.
Nasi chłopcy mają 7,5 roku i niecałe 2-latka. Nie mieści im się w głowie, że tata tak po prostu zniknął… Dlatego wiem, że muszę zrobić wszystko, by Jasiek jak najszybciej wrócił do domu. A Ciebie proszę, wesprzyj naszą rodzinną walkę!
Nie proszę dla siebie – proszę dla dzieci!
Żona Zuza z Filipem i Julkiem
_______________
"Niech płoną serca i oczy Wasze niech Nigdy nie znają łez. Nie znają łez..."
R. Riedel