

Operacja, która uratuje życie jest poza moim zasięgiem❗️Pozwól mi żyć❗️
Fundraiser goal: Operacja w Niemczech
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja w Niemczech
Fundraiser description
4 operacje kręgosłupa, 6 śrub, usunięte dyski, torbiel okołokorzeniowa i… nowotwór tarczycy. Z tym mierzę się każdego dnia. Tylko pilna operacja może uratować moje życie!
W 2004 roku przeszłam pierwszą operację kręgosłupa. Wtedy myślałam, że wszystko już za mną, że życie w ciągłym bólu na zawsze się skończyło. Szybko się jednak okazało, że był to jedynie początek...
Przewlekły ból kręgosłupa nadal dawał się we znaki. Przeszłam kolejne operacje, stabilizację kręgosłupa, wszczepiono mi implanty i śruby. Rokowania były dobre, co pomogło mi przetrwać ten trudny czas. Jednak z każdym kolejnym rokiem jest coraz gorzej. Bólu i cierpienia nie da się opisać. Nie sypiam w nocy, najsilniejsze leki przeciwbólowe przestały działać. Płaczę z cierpienia każdego dnia.

Lekarze znaleźli źródło tego przeraźliwego bólu. Okazało się, że pod stabilizacją kręgosłupa urosła torbiel okołokorzeniowa Tarlova. Co gorsza, specjaliści odmówili mi jej usunięcia, przez co myślałam, że jestem skazana na ból już na zawsze... Jak by tego było mało, jednocześnie zdiagnozowano u mnie nowotwór tarczycy, który jest kolejnym, niezwykle silnym przeciwnikiem. Gdy moi najbliżsi usłyszeli tę diagnozę, zanieśli się płaczem. Nowotwór złośliwy to przecież wyrok. Ale ja się nie poddałam. Największą moją boleścią jest teraz kręgosłup.
Wraz z mężem zaczęliśmy szukać pomocy za granicą, aż w końcu pokazało się światełko w tunelu... Znaleźliśmy lekarza z Niemiec, który zajmuje się takimi schorzeniami. Profesor powiadomił mnie, że podejmie się operacji na początku przyszłego roku. To wywołało ogromne łzy szczęścia! Aż do momentu kiedy lekarz poinformował, że koszt leczenia to około 20 000 euro, do tego dochodzą dodatkowe koszty związane z pobytem po operacji, wyżywienie…

Cena operacji odebrała mi nadzieję. To ponad 100 tysięcy złotych! Nie mam takich środków. Przez to szansa na operację i normalne życie może zniknąć. Mój mąż przez całe życie był górnikiem. Jedna córka nie może pracować, ponieważ wychowuje niepełnosprawnego synka. Dwie pozostałe córki też robią, co mogą, by mi pomóc, ale sami nie uzbieramy tych pieniędzy. To Ty jesteś tą osobą, która może mi pomóc. Bardzo Cię proszę, podziel się dobrocią swojego serca!
Kwotę muszę zebrać do końca roku.
Mam ośmiu wnuków, trzy córki, męża. Mam dla kogo żyć! Wiem, że jeszcze wiele przede mną. Moja codzienność to nieprzespane noce, nieznośny ból i leżenie w łóżku przez chroniczne zmęczenie. Dlatego błagam o pomoc! Jesteś moją jedyną nadzieją na życie bez ciągłego bólu! Proszę, wesprzyj moją zbiórkę, zmień moje życie!
Janina
