Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Fundraiser finished
Janina Seliga - main photo

Mama trójki dzieci walczy z agresywnym NOWOTWOREM❗️Ratuj życie Janiny❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Janina Seliga, 35 years old
Lubliniec, śląskie
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 23 April 2026
Ends on: 21 May 2026
PLN 26,756(100.6%)
Donated by 453 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0957696 Janina

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Janina Seliga, 35 years old
Lubliniec, śląskie
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 23 April 2026
Ends on: 21 May 2026

Fundraiser result

Kochani!

Chciałabym Wam bardzo podziękować za pomoc i każde słowo wsparcia. Dzięki Wam cały pasek na stronie mojej zbiórki już się zazielenił! To wiele dla mnie znaczy!

Z wdzięcznością 💚

Janina

Fundraiser description

Mam na imię Janina i jestem mamą trójki dzieci. Mój najmłodszy synek ma tylko 3 latka... Przeszłam w życiu bardzo wiele i zawsze radziłam sobie sama. Nie umiem prosić o pomoc i długo nie chciałam tego robić. Ale dziś stoję w miejscu, gdzie sama już nie dam rady. Walczę o życie z najgorszym możliwym przeciwnikiem. Z NOWOTWOREM z przerzutami.

W 2025 roku wyczułam małego guzka nad piersią. Myślałam, że to od wysiłku, od ciężkiej pracy. Uznałam, że skoro nie boli, to nie ma się czym przejmować. Ale nagle guz zaczął rosnąć w zastraszającym tempie. Pierś zaczęła się zmieniać, a sutek zrobił się wklęsły. W krótkim czasie zmiana objęła niemal całą pierś.

Janina Seliga

Po serii badań w marcu 2026 roku usłyszałam diagnozę: złośliwy nowotwór piersi. Rozpoczęłam leczenie w Gliwicach. Po badaniu PET okazało się, że mam rozległe przerzuty. Rak zajął wątrobę, płuca, kości, śródpiersie i węzły chłonne. Operacja na ten moment nie wchodzi w grę. Lekarze podjęli decyzję o chemioterapii i immunoterapii.

Pierwszą dawkę chemii otrzymałam 21 kwietnia – kilka kroplówek jedna po drugiej. Przede mną 6–8 cykli chemii, a potem dalsze leczenie. Do tego sterydy, leki na mdłości i cała garść tabletek każdego dnia. Nowa rzeczywistość, w której się znalazłam, jest przerażająca. 

Janina Seliga

Na razie moje ciało jeszcze daje radę. Ale wiem, że to kwestia czasu, aż silne skutki uboczne zaczną dawać o sobie znać. Przyjdzie wszystko to, o czym czytałam i czego się boję. Długo udawałam, że nic mnie nie boli, że dam radę. Jestem mamą i muszę być silna. Muszę żyć, bo moje dzieci mnie potrzebują.

Mam przy sobie dobrych ludzi – partnera, znajomych z pracy, przyjaciół. Dzwonią, pytają, jak się czuję. To koleżanka z pracy zmusiła mnie do badań i zawiozła do szpitala, kiedy sama bym jeszcze czekała. Jestem wdzięczna za każde słowo wsparcia.

Koszty dojazdów do Gliwic, konsultacji lekarskich, badań i leków są bardzo wysokie, a ja pracuję tylko na pół etatu. Nie proszę o litość. Proszę o pomoc w walce, której nie wybierałam, ale którą zamierzam wygrać. Każda złotówka to dla mnie ratunek i szansa na życie. Dziękuję za każdą formę wsparcia i za to, że jesteście.

Janina

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Ania Z.
    Ania Z.
    Share
    PLN 25

    Trzymam kciuki, będzie dobrze✊️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Ewa
    Ewa
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Janina Seliga still needs your help.

DonateDonate