Jarosław Prusaczyk - main photo

Głowa pełna marzeń, ciało uwięzione we własnych ograniczeniach... Jarek walczy o godne życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, usługa wyspecjalizowanej opieki

Fundraiser organizer:
Jarosław Prusaczyk, 51 years old
Zielona Góra, lubuskie
Choroby neurologiczne, choroby narządu wzroku, choroby psychiczne
Starts on: 27 August 2026
Ends on: 27 November 2026
PLN 791(1.24%)
Still needed: PLN 63,039
DonateDonated by 12 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0840058
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0840058 Jarosław

Recurring donation

Regular support provides Jarosław a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, usługa wyspecjalizowanej opieki

Fundraiser organizer:
Jarosław Prusaczyk, 51 years old
Zielona Góra, lubuskie
Choroby neurologiczne, choroby narządu wzroku, choroby psychiczne
Starts on: 27 August 2026
Ends on: 27 November 2026

Fundraiser description

Mam na imię Jarek. Gdybyś spotkał mnie w Internecie, zobaczyłbyś sprawnego logistyka transportu (ładunków TIR), Zastępcę Kierownika Działu Spedycji i Logistyki, germanistę i anglistę oraz tłumacza przysięgłego języka angielskiego czy niemieckiego. Zobaczyłbyś faceta z pasją, który każdego dnia ciężko pracuje przy biurku i nie szuka wymówek.

Gdybyś jednak wszedł do mojego pokoju, zobaczyłbyś, że nie potrafię sam wstać z łóżka, ubrać się ani zrobić kroku... Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce typu spastycznego. Mój wózek to moje nogi, a każda prosta czynność – od napicia się herbaty po sięgnięcie po książkę – to mała bitwa z własnym, niesfornym ciałem.

Przez całe życie moimi rękami i nogami była moja mama. To ona dawała mi siłę, poczucie bezpieczeństwa i całodobową opiekę. Niestety, odeszła... Zostałem sam w czterech ścianach z potężną niepełnosprawnością, żalem i pytaniem: „Co teraz?”. Wtedy w moim życiu wydarzyło się coś, na co wielu spisało mnie na straty: zakochałem się i wziąłem ślub.

Jarosław Prusaczyk

Mam wspaniałą żonę – Maję. Jesteśmy dla siebie całym światem, wsparciem i motywacją, by rano otworzyć oczy i ruszyć do zmagania się ze światem. Zawsze pod rękę i zawsze razem. Los jednak nie zdjął z nas ciężaru, ponieważ moja żona również zmaga się z problemami zdrowotnymi i wymaga leczenia oraz wsparcia medycznego. Zamiast jednego zdrowego opiekuna, mamy dziś w domu dwoje ludzi, którzy kochają się bezgranicznie, ale ich ciała i umysły codziennie odmawiają posłuszeństwa... Dlatego znów muszę prosić o pomoc. 

Pracuję na tyle, na ile pozwala mi zdrowie. Nie leżę bezczynnie. Jednak koszty, z którymi musimy się mierzyć każdego miesiąca, to mur, którego o własnych siłach nie przebijemy. Są momenty, kiedy bez pomocy osoby trzeciej nie zjem obiadu, nie położę się spać, nie skorzystam z toalety. Koszt prywatnej opieki to tysiące złotych miesięcznie. Do tego mój stan zdrowia się nie poprawi,  bez bolesnych i drogich ćwiczeń moje mięśnie zesztywnieją tak, że nie będę w stanie nawet usiąść do pracy przy komputerze.

Jarosław Prusaczyk

Leczenie i leki – to również jest ocean wydatków i najważniejsza pozycja w naszym domowym budżecie. Moja pensja pokrywa drobny ułamek tych wydatków. Oszczędności stopniały wraz z odejściem mamy i kosztami jej leczenia... 

Moim jedynym marzeniem jest bezpieczeństwo, brak bólu i możliwość godnego życia u boku żony. Chcę pracować, kochać i czuć, że nie jesteśmy w tej walce skazani na samotność. Każda wpłata to dla nas opłacone godziny asystenta, kolejna godzina rehabilitacji i spokojny sen. Każde udostępnienie tej zbiórki daje nam szansę dotrzeć do kogoś o wielkim sercu. Z całego serca dziękuję za każdą pomocną dłoń!

Jarek

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN X

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 20

    Share

  • Koleżanka z LO
    Koleżanka z LO
    PLN 200

    Share

    Jarku,podziwiam Cię i b.szanuję,zaś Twoją ma.a zawsze była dla mnie bohaterką.Życzę Tobie i Twojej żonie dużo zdrowia!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 10

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 100

    Share

  • Seweryn
    Seweryn
    PLN 50

    Share