
6-letni Jaś walczy z nowotworem złośliwym! Prosimy o pomoc❗️
Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku
Donate via text
Fundraiser goal: Zakup nierefundowanego leku
Fundraiser description
Nigdy nie przypuszczałam, że życie mojego małego synka tak szybko zamieni się w niekończącą się walkę o zdrowie i przyszłość.
Na początku 2022 roku zauważyliśmy u Jasia niepokojącą narośl, zgrubienie na klatce piersiowej. Szukając pomocy, trafiliśmy prywatnie do ortopedy. Usłyszeliśmy, że to najprawdopodobniej tzw. „kurza klatka” i otrzymaliśmy skierowanie na rehabilitację.
Kiedy jednak postanowiliśmy skonsultować sprawę ponownie z innym lekarzem, skierowano Jasia na badanie RTG. Od tego momentu zmieniło się całe nasze życie. Okazało się, że dziwna narośl to nowotwór złośliwy – wykonane później badania histopatologiczne potwierdziły, że to nowotwór złośliwy tkanki łącznej – guz tkanek miękkich ściany klatki piersiowej.

Wykonano operację usunięcia guza. Udało się usunąć całą zmianę. Mieliśmy nadzieję, że najgorsze już za nami. Niestety w grudniu narośl zaczęła pojawiać się ponownie. Słyszeliśmy wtedy, że to normalne, że z wiekiem wszystko się rozejdzie i nie ma powodów do niepokoju. Chcieliśmy wierzyć, że tak właśnie będzie.
W kwietniu 2023 roku wykonano kontrolną tomografię. Guz urósł już do 17 cm. W maju Jaś przeszedł drugą operację. Tym razem lekarze nie byli w stanie usunąć całej zmiany.
Niestety, we wrześniu 2023 roku guz ponownie zaczął rosnąć. W październiku rozpoczęliśmy chemioterapię, która trwała 10 tygodni. Później zmieniono ją na inny schemat leczenia. Efekty były tylko częściowe.
W 2025 roku choroba ponownie przyspieszyła. Guz zaczął rosnąć bardzo szybko. Niestety ze względu na wielkość zmiany, nikt nie chce podjąć się operacji. Zostało nam już tylko leczenie nierefundowanym lekiem, który ma zahamować dalszy rozrost nowotworu.

Jestem bardzo dumna z synka. Mimo ciężkiej choroby wciąż jest niezwykle dzielnym i pogodnym chłopcem. Wspieram jego organizm wszystkimi możliwymi sposobami, dbam o suplementację i leczenie wspomagające. Na co dzień Jaś stara się żyć jak każde dziecko, choć jego codzienność wygląda zupełnie inaczej.
Oprócz pobytów i wizyt w szpitalu Jaś uczęszcza do zerówki. Są to zajęcia indywidualne z Panią w szkole oraz jeździmy na zajęcia WWR z powodu opóźnionego rozwoju mowy.
Niestety, cena leku, który musimy jak najszybciej wdrożyć jest ogromna... Zupełnie poza zasięgiem mojej rodziny. Muszę prosić Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają nam szansę na dalsze leczenie.
Proszę, pomóżcie nam zatrzymać chorobę i dać mojemu synkowi szansę na dzieciństwo bez bólu i strachu. Dziękuję za każdą okazaną pomoc i za to, że jesteście z nami w tej najtrudniejszej drodze.
Emilia i Mateusz – rodzice Jasia