
Uśmiech Jasia skrywa ogromne problemy zdrowotne... POMÓŻ!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, artykuły higieniczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, artykuły higieniczne
Fundraiser description
Całuję jego główkę, dotykam gładkiej buzi i marzę o tym, że nasze problemy znikną. Że mój synek będzie zdrowym, szczęśliwym człowiekiem. Jednak jest to marzenie niemożliwe do zrealizowania... Jaś ma nieuleczalną chorobę. Nie możemy jej pokonać, ale możemy zrobić, co w naszej mocy, by jego życie było jak najlepsze... Prosimy, pomóż nam w tym!
Jaś zmaga się z zespołem Leigha. Okrutną, podstępną chorobą, która powoduje, że komórki ciała synka nie dostają tyle tlenu, ile powinny, a to prowadzi do ich obumierania...

Niestety, choroba postępuje gwałtownie. Zaburzenia neurologiczne, pogorszenie widzenia, utrata słuchu, osłabienie mięśni, w konsekwencji problemy z oddychaniem i śmierć. Schorzenie jest jak wyrok, z którym musimy walczyć wszelkimi dostępnymi metodami. Walczyć o czas, jaki jest nam dany...
Takiej diagnozy i takiego koszmaru nie powinna przeżywać żadna rodzina. Żaden rodzic nie powinien tulić swojego dziecka z myślą, że to mogą być jedne z ostatnich chwil. Zastanawiamy się, co przyniesie jutro i boimy się tego. Najchętniej zatrzymalibyśmy ten czas, w którym Jaś jest z nami...

Dziękujemy Wam za wsparcie, które otrzymujemy od tylu lat. Dajecie nam nie tylko szansę na dalszą walkę, ale również nadzieję, że nie jesteśmy w niej sami. Dziś znów prosimy o pomoc! Zbiórka pozwoli nam zabezpieczyć środki na codzienne funkcjonowanie Jasia.
Chcemy zebrać środki na comiesięczne wydatki takie jak leki, artykuły medyczne i higieniczne, na sprzęty rehabilitacyjne i medyczne, rehabilitację, jeśli będą dodatkowe potrzeby, możliwość skorzystania z opieki specjalistów w razie potrzeby.
Chcemy opóźnić postęp choroby – to nasz cel. Musimy zrobić co w naszej mocy! Na szali wciąż leży życie naszego synka... Nawet jeśli jego stan jest stabilny, przed nami jeszcze długa droga. Choroba przeszkadza Jasiowi w samodzielności, a my pragniemy ułatwić mu codzienność najbardziej, jak to tylko możliwe.
Ewa, mama
